Cieślak: Dlaczego oglądaliśmy Gladiatora

„Kawałek dobrej roboty”!
16 stycznia 2015
Siedem drużyn w Nice PLŻ, czyli jak do tego doszło
17 stycznia 2015
Show all

Cieślak: Dlaczego oglądaliśmy Gladiatora

Blog Marka Cieślaka, trenera reprezentacji Polski

Na zgrupowaniu kadry w Wałczu był z nami psycholog Damian Salwin. Pokazał nam między innymi jak motywują sportowców wielcy trenerzy. Piłkarze Barcelony przed jednym z finałów Ligi Mistrzów oglądali film przygotowany przez swojego szkoleniowca, na którym ujęcia ich dobrych zagrań przeplatały się z obrazami z Gladiatora Ridley’a Scotta. Muzyka Hansa Zimmera, sceny walki, to miało zadziałać na drużynę. Nasi żużlowcy widzieli ten film i muszę przyznać, że zrobił na nich spore wrażenie.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że jak jest wynik to motywowanie filmem jest dobre, a jak go nie ma to jest złe. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że efekty pracy psychologa to jest coś czego nie da się wymierzyć. Coś w tym jednak jest skoro zawodnicy z różnych dyscyplin decydują się na taką współpracę. Robią to sami, z własnej woli. Jasonowi Crumpowi do dobrej jazdy wystarczyło przeświadczenie, że wsiadł z właściwej strony na motocykl, ale innym potrzebna jest pomoc kogoś z zewnątrz, by mogli lepiej zrozumieć siebie. Psycholog Damian pokazywał nam przykłady swoich działań, mówił jak pracuje, uczył jak reagować na stres czy też jakieś sytuacje na torze. O czym myśleć, kiedy jest się wykluczonym z biegu. Są żużlowcy, którzy to rozpamiętują a tu trzeba wszystko odrzucić na bok i koncentrować się na kolejnym wyścigu.

To nie jest tak, że kadra związana jest wyłącznie z Salwinem. Współpracujemy też z doktorem Janem Stupińskim, który przyjedzie na lutowe zgrupowanie do Szklarskiej Poręby. To ważne, żeby nie zamykać się na różne rozwiązania. Każdy ma swoją drogę dotarcia do człowieka, więc dla nas lepiej będzie jak poznamy metody Damiana i doktora Stupińskiego.

 

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube