Czyszanowski zaprasza na ligę: Cieślak nerwowy, Gollob w odstawkę

Nice PLŻ

Polonia Bydgoszcz – MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia

Złapałem trenera Ostrovii Marka Cieślaka w drodze do Pragi. Zadałem trzy pytania (o Ajtnera Golloba, o Porsinga i o Nichollsa), a Narodowy stwierdził, że są naiwne i głupie. Nie przeczę – być może były. Marek Cieślak był poirytowany, bo wcześniej dzwonili do niego pewni ludzi dociekając ile jeszcze popracuje z reprezentacją i co z Gollobem w kadrze. Tak, to są rzeczy, o których pan Marek rozmawiać generalnie już nie chce.

Gdy już napięcie opadło wydawało się, że pójdzie z górki. Bratanek Tomasza Golloba w najbliższym meczu raczej odpocznie. Jego miejsce zajmie Rafał Malczewski. Jeżeli przeglądać wojska to tylko teraz – brzmiało przesłanie Cieślaka. A Oskar Ajtner jest ciut pogubiony sprzętowo, podczas gdy Rafał zasuwa na treningach aż miło.

Nie ma w składzie wielkiej nadziei ostrowskiego żużla Nicklasa Porsinga. Gdy zapytałem dlaczego, znów zostałem ofuknięty: tyle ludzi pisze o żużlu, a mało kto z piszących się na nim zna. Dostałem na odlew. Pokornie posypałem głowę popiołem i się ukorzyłem. Tak, nie znam się. Dlatego pytam.

Rodak Porsinga, Mikkel Michelsen ma nawet szansę, żeby zostać prowadzącym parę na długie tygodnie. W Bydgoszczy czeka go czas próby. Start z „1”. Poszukiwania liderów trwają. Pewniakiem jest Rune Holta, Michał Szczepaniak to poważny kandydat, a Michelsen mógłby ten duet uzupełniać. Cieślak kombinuje, sprawdza, testuje. Bo dla niego najważniejsze są play-offy. Tam ma wszystko już grać. Ostrovia to wciąż plac budowy, dlatego niespodzianki w Bydgoszczy się nie spodziewam. Transmisja w niedzielę od 13.15 w TVP Regionalnej, TVP Sport i na stronie sport.tvp.pl

MÓJ TYP: 53:37

Orzeł Łódź – Lokomotiv Daugavpils

Ściskam kciuki za zdrowie Mariusza Puszakowskiego. Szalenie pozytywny gość. Operacja złamanej lewej nogi powiodła się, w poniedziałek „Puzon” powinien już opuścić szpital. Ale do końca lipca żużel Mariusz ma raczej z głowy. Tak się kończy właśnie „walka” na treningach o skład. Z różnych stron dochodzą do mnie głosy, że atmosfera w Orle jest tak gęsta jak jeszcze nigdy dotąd. Czasami jest ostrzej niż na meczach. Czy tak rozedrgani łodzianie utrą nosa Łotyszom? Jestem dziwnie przekonany, że tak. Będę bronić tezy, że trudności mimo wszystko scalają. A Lokomotywa traci połowę swojej pary na wyjazdach. Więc, Orle „Ty nad poziomy wylatuj”!

MÓJ TYP: 47:43

Łączyńscy-Carbon Start Gniezno – ŻKS ROW Rybnik

Jak nie teraz, to kiedy? – pytają w Gnieźnie. Czarny scenariusz jest taki, że w pierwszej stolicy Polski na pierwsze ligowe zwycięstwo mogą nawet czekać do połowy czerwca. Teraz Rybnik, potem Daugavpils i Ostrów – porażki z faworytami ligi nie byłyby zaskoczeniem. W Gnieźnie wciąż próbują wkomponować Bjarne Pedersena do jakiejś sensownej pary. Jeździł już z Damianem Adamczakiem i Jacobem Thorssellem – ostatnio pod Wawelem ze Szwedem nie widzieliśmy chemii. Więc Duńczyk ma tylko patrzeć na siebie. Z ROW-em będzie jechał z juniorem. Zakładam, że rybniczan porażka nie zaboli – jeżeli będzie niewielka, powiedzmy do 10 punktów. Kluczem jest zbieranie bonusów, a ROW u siebie regularnie będzie urządzać demonstracje siły.

MÓJ TYP: 46-44

PLŻ 2
KSM Krosno- Wybrzeże Gdańsk
MÓJ TYP: 46-44

KMŻ Motor Lublin-Polonia Piła
MÓJ TYP: 51-39

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube