Gollob na blogu: Wszystkim dziękuję za życzenia z okazji 18 urodzin

poczatek  ZAPOWIEDZ ok(3)
SABMARtv zaprasza na finał Złotego Kasku w Tarnowie
12 kwietnia 2016
ZGRUPOWANIE REPREZENTACJI  POLSKI
Ze Szkoły Mistrzów na LOTTO Warsaw FIM SGP of Poland
13 kwietnia 2016
Show all

Gollob na blogu: Wszystkim dziękuję za życzenia z okazji 18 urodzin

gollob

Wczoraj skończyłem 45 lat, choć jak ktoś dzwonił to żartowałem i dziękowałem za to, że pamiętał o mojej osiemnastce – pisze Tomasz Gollob na blogu.

To jest tak, że choć lata lecą to ja ciągle czuję się młodo. Po wypadku w Grand Prix w Sztokholmie, który miał miejsce pod koniec 2013 roku, mój lekarz, wspaniały profesor i cudotwórca Marek Harat, powiedział mi, że muszę jak najszybciej zrobić porządek z kręgosłupem, bo prędzej czy później to wyjdzie. Przejechałem jeden cały sezon i pół następnego, a potem musiałem się położyć na stół. Operacja zrobiona i teraz mogę się zająć tym co lubię najbardziej, czyli jazdą na żużlu.

Tak jak już kiedyś powiedziałem chciałbym czynnie uprawiać sport do pięćdziesiątki. Miałem w swoim życiu różne plany, myślałem o Rajdzie Dakar i motocrossie, ale musiałem to wszystko lekko zmodyfikować. Dziś jest tak, że nie wiem co i jak będzie. Nie wybiegam za daleko w przyszłość. Myślę o tym co tu i teraz. A teraz jest żużel i MrGarden GKM Grudziądz. Fajnie nam wyszła ta inauguracja z Unią Tarnów. Wygraliśmy wysoko, a mogło być jeszcze lepiej, ale przed biegami nominowanymi wlano za dużo wody na tor. To wymusiło korektę ustawień, bo z nawierzchni do gaźnika szła większa wilgoć i już nie można było jechać na tych samych przełożeniach. Ja wybrałem źle, w ostatnim starcie nie zdobyłem punktu, ale akurat w tym przypadku wielkiego zmartwienia nie było. Przynajmniej już wiem, czego nie wolno mi robić. Najważniejsze, że wcześniej było skutecznie i komfortowo, bo nic mi nie dokuczało w sensie zdrowotnym i mogłem się skupić na dobieraniu optymalnych linii jazdy, mogłem po prostu cieszyć się jazdą. Chciałbym pochwalić też swoich kolegów z drużyny. Rafał Okoniewski był fantastycznie szybki, kibicom bardzo też podobało się to, jak jeździł młody wychowanek Mateusz Rujner. Fajnie, że ktoś taki jest, bo fani potrzebują mieć takiego swojego chłopaka w składzie, kogoś z kim mogą się identyfikować.

Muszę raz jeszcze wspomnieć o akcji charytatywnej, którą robimy z Fundacją Faktu „Serce dla Dzieci”. Przeznaczyłem po 2 złote od każdego egzemplarza mojej książki „Testament Diabła” na pomoc dla Stowarzyszenia Pomocy Osobom Autystycznym SEZAM w Grudziądzu. Was proszę tylko o to, żeby wesprzeć naszą akcję wysłaniem sms-a o treści SERCE na numer 73643.

Źródło: www.speedway24.com

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube