Integracja w Orle. Bogdanow to fajny gość

Wybrzeże Gdańsk prezentacja
Drużyna Wybrzeża zaprezentowana kibicom!
24 lutego 2018
Pierwsze #OSTROpo BANDZIE z Kamilem Brzozowskim
24 lutego 2018
Show all

Integracja w Orle. Bogdanow to fajny gość

Orzeł Łódź Maksim Bogdanovs
Robert Miśkowiak chwali trenera Janusza Ślączkę za zorganizowanie obozu w Szczyrku. – Warunki były świetne, a treningi ciekawe. Poza tym, mogliśmy się lepiej poznać – przekonuje nasz zawodnik.

 – Wrażenia po obozie? Świetne. Takie zgrupowanie było nam bardzo potrzebne. Treningi były fajnie zorganizowane i na pewno okażą się bardzo pomocne. Największą wartością z tego obozu jest jednak integracja – tłumaczy Robert.
- Wiadomo, że w drużynie są nowe twarze, więc trzeba się poznać i zbudować atmosferę. Sporo ze sobą rozmawialiśmy i złapaliśmy naprawdę fajny kontakt – dodaje.
Robert na obozie sporo czasu spędził z Maksimem Bogdanowem, który jest nowym zawodnikiem w barwach Orła. Obaj wcześniej nie mieli ze sobą zbyt dużego kontaktu. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku Norberta Kościucha.
- Norbert jest tu nowy, ale my akurat znamy się dość dobrze, bo jeździliśmy ze sobą już przez dwa lata w Poznaniu. Mieliśmy ostatnio przerwę w kontaktach, więc fajnie, że była okazja to odświeżyć. Co do Maksima, to wcześniej widywaliśmy się tylko w parkingu podczas różnych zawodów. Teraz była okazja, żeby dłużej pogadać. To naprawdę świetny gość. Jestem przekonany, że będziemy się dobrze ze sobą dogadywać – tłumaczy Miśkowiak.
Przygotowania Roberta i Jakuba do nowego sezonu powoli wchodzą na ostatnią prostą. Żużlowiec Orła nie ukrywa, że coraz częściej myśli o wyjeździe na tor.
- Teraz musimy z Kubą doprowadzić do końca nasze przygotowania sprzętowe. Kilka rzeczy nie jest jeszcze gotowych, ale mamy czas. Później będziemy kontynuować indywidualne treningi. Na razie jest problem z motocrossem, bo nie sprzyja nam pogoda, a szkoda, bo zamierzaliśmy sporo pojeździć – wyjaśnia Robert.
- Później będziemy czekać już na wyjazd na tor. 16 marca są zaplanowane treningi na Węgrzech, ale postaramy się wcześniej wykręcić pierwsze kółka. Nie wszystko w tym przypadku zależy jednak od nas – podsumowuje Miśkowiak.

Źródło: www.orzel.lodz.pl

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube