Jack Holder: Byłem strasznie wkurzony

Transmisja z finału MPPK w Rawiczu
5 października 2016
fricke-pieszczek-berge-eriss6126
Finałowa runda IMŚJ w obiektywie Jarosława Pabijana
6 października 2016
Show all

Jack Holder: Byłem strasznie wkurzony

foto: Jarek Pabijan
jarek.pabijan@wp.pl
tel +48 601 83 62 58

Świetna jazda podczas ostatniej rundy w Gdańsku sprawiła, że Jack Holder miał okazję stanąć na najniższym stopniu podium w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata juniorów. Niestety, uległ w biegu dodatkowym Robertowi Lambertowi i musiał zadowolić się czwartą lokatą.

 – Byłem naprawdę strasznie wkurzony. Wszystko zależało od jednego wyścigu, a ja wylosowałem pole zewnętrzne. Jak tylko puściłem sprzęgło, a mój motocykl pojechał w inną stronę niż chciałem, byłem bardzo zły. – podsumował bieg o brązowy medal Jack Holder.

W parkingu podczas zawodów, młodszego z rodu wspierał brat Chris, który dzień wcześniej startował w zawodach Grand Prix w Toruniu.

– Szczerze mówiąc, Chris po moim ostatnim biegu nie mówił zbyt wiele. Widział, że jestem wkurzony i nie chciał jeszcze pogarszać sytuacji.

– To był naprawdę dobry cykl dla mnie. Awansowałem do półfinałów, finałów, ale ostatecznie znalazłem się poza podium. Cóż, mam nadzieję, że zdobędę medal w przyszłym sezonie.

Jack Holder wspomniał również o organizacji zawodów o indywidualne mistrzostwo świata juniorów.
– To było coś niesamowitego. W zasadzie organizacja nie odbiegała w niczym od rundy Grand Prix, na której byłem z Chrisem. To naprawdę coś wspaniałego dla nas.

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube