Karol Baran: Sezon na czwórkę z minusem

rzeszowtorkrosno
W Rzeszowie dosypią nowej nawierzchni
29 października 2016
untitled-1
„Tygodnik Żużlowy” (45) – już od wtorku w punktach sprzedaży prasy – zapraszamy do lektury
31 października 2016
Show all

Karol Baran: Sezon na czwórkę z minusem

12106742_1279786662046948_7214969182141499342_n

Karol Baran był jednym z liderów Stali Betad Leasing Rzeszów w minionym sezonie, a wszyscy kibice naszego klubu liczą, że Carlos dalej będzie reprezentował nas w kolejnych sezonach. Jak Karol podsumowuje sezon, a jak po nim wypoczywa? Zapraszamy do wywiadu.

Karol, jak ocenisz sezon 2016, zarówno drużynowo jak i indywidualnie?

– Drużynowo mogło być lepiej. Gdybyśmy startowali zawsze w pełnym składzie, to śmiem twierdzić, że moglibyśmy się znaleźć nawet w finale. Dużo potraconych bonusów, ta porażka na koniec sezonu, mogło to troszeczkę inaczej wyglądać. Indywidualnie było różnie. W eliminacjach się nie udało. Szukałem w tych turniejach w sprzęcie i niestety ryzyko się nie opłaciło. W drużynie szło mi całkiem dobrze, jednak szkoda, że ani razu nie udało się przekroczyć granicy 12 punktów. Całościowo sezon na „czwórkę z minusem”.

 Jak zamierzasz przygotować się do nadchodzącego sezonu? Masz już jakieś sprawdzone metody, czy co roku przygotowania wyglądają inaczej?

– Mam sprawdzone metody: PlayStation, TV, czasem skoczę podłożyć jakiegoś drzewa do pieca. Kondycję mam dobrą, cały rok utrzymuję niską wagę. Nie mam z tym problemu. Najważniejsze to przygotować się sprzętowo, to się teraz liczy w głównej mierze.

Wielu żużlowców po sezonie funduje sobie wakacje. Czy Ty zamierzasz wypocząć gdzieś w ciepłych krajach?

– Wszyscy jeżdżą gdzieś na wakacje, a ja jestem oryginalny i zażywam zdrowego powietrza w tężni solankowej w Sołonce. Tak to grzyby, wypady na ryby, nie potrzebuję zagranicznych wczasów.

 Widziałem, że czasem łowisz ryby. Wędkarstwo to Twoje hobby, często wybierasz się z wędką nad jakieś jeziorko?

– Co do ryb, to na tyle, ile jest to możliwe. Wędkarstwo mnie relaksuje i często po zawodach łowie dla sportu, hołdując zasadzie „złap i wypuść”.

Źródło: www.stal.rzeszow.pl

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube