Maciej Janowski: Integracja jest bardzo ważna

1a
Żużlowa kadra w Jakuszycach. Padało, ale jeździli na nartach
25 stycznia 2016
10003522_1026694967422053_821707029205685852_n
Kadra walczy z roztopami
26 stycznia 2016
Show all

Maciej Janowski: Integracja jest bardzo ważna

janowski5556

Specjalnie dla was świeża rozmowa z Maciejem Janowskim. Prosto ze zgrupowania kadry w Szklarskiej Porębie.

Pierwsza myśl, która przychodzi Ci do głowy, gdy dzwoni trener kadry i mówi: Maciek, jedziesz w meczu dla Polski?
– Wow, to niesamowite uczucie. Jazda z orłem na piersi to wyjątkowa sprawa i za każdym razem robię wszystko, by godnie reprezentować swój kraj. Jestem też oczywiście zadowolony, że trener widzi mnie w reprezentacji i uważa, że przydam się jej. To wspaniała rzecz i tak, jak wspomniałem, jestem zawsze przygotowany na 100 procent.

Taki obóz, jak tutaj w Szklarskiej Porębie jest dla Ciebie ważnym elementem przygotowań do sezonu?
– Wyjazd do Szklarskiej Poręby na zgrupowanie kadry to bardzo dobry czas na to, aby się mocno zintegrować. Wiadomo, każdy ma jakieś przygotowania. Trener od dyspozycji fizycznej nas nie oszczędza, ale dzięki temu jest super. Po takim całodniowym cyklu, siedzimy sobie z chłopakami w pokojach, oglądamy jakieś śmieszne filmiki w Internecie i dobrze się bawimy. Na pewno integracja jest bardzo ważna, gdyż w trakcie sezonu nie mamy okazji do częstych spotkań. A dlatego, że się kumplujemy to miło spędzamy ten czas na zgrupowaniu.

Przed Tobą kolejny sezon w Grand Prix. Postawiłeś sobie już jakiś konkretny cel, czy mówiąc kolokwialnie nie „spinasz się” i chcesz osiągnąć jak najlepszą pozycję.
– W zeszłym sezonie udało mi się zwyciężyć w jednej z rund, zająłem nienajgorsze miejsce w klasyfikacji, ale wiadomo, że cele są wyższe. Oczywiście, że chciałbym bardzo walczyć o jak najwyższe miejsca, ale zobaczymy jak to się wszystko poukłada. Żużel to bardzo kontuzjogenny sport, dlatego ja przede wszystkim marzę o tym, by jechać przez cały sezon zdrowy.

Czy test mecze kadry, typu Polska – Reszta Świata, Polska – Dania, etc. Mają ten sam ciężar gatunkowy? Czy może pojawia się taka myśl, że trzeba jednak trochę odpuścić w pewnym momencie?
– Nie, gdy wsiada się na motocykl, to nie myśli się o tym, czy w danej chwili odpuścić. Tutaj wszystko dzieje się bardzo szybko i nie ma czasu na jakąś kalkulację. Człowiek jedzie po to, żeby wygrać. Rywale, z którymi się mierzymy, również tego chcą, dlatego pomimo tego, że są to mecze towarzyskie, każdy daje z siebie maksimum.

W zeszłym roku miałeś okazję być kapitanem polskiej reprezentacji podczas Drużynowego Pucharu Świata. Trzecie miejsce to sukces, czy jednak był niedosyt, że mogło być lepsze miejsce?
– Wiadomo, że chcieliśmy wygrać, ale zawody były bardzo ciężkie. Kontuzja Jarka Hampela jeszcze na początku drogi znacznie skomplikowała nasze plany. Pomimo ambitnej walki wszystkich chłopaków udało się zdobyć brązowy medal. Tak jak mówiłem, turniej był bardzo ciężki, silną ekipą dysponowali Duńczycy, a pomimo tego zajęli drugie miejsce. Każdy medal trzeba więc szanować.

Jak myślisz, która drużyna zdobędzie w tym roku Drużynowe Mistrzostwo Polski?
Oczywiście Wrocław! Tak na poważnie, to w tym momencie ciężko mówić o jakichś szansach poszczególnych zespołów. W trakcie sezonu dużo się dzieje, najsilniejsze drużyny mają problem przez kontuzje. Kilka drużyn jest też mocnych na papierze, ale dopiero tor zweryfikuje tak naprawdę możliwości poszczególnych zespołów. Oczywiście liczę na to, że Sparta Wrocław pojedzie ponownie w finale. Zobacz, w zeszłym roku nikt na nas nie stawiał, a pomimo tego walczyliśmy o złoto. Nie jest powiedziane, że i tym razem nie będzie podobnie i jakaś mniej doceniana ekipa wyskoczy i powalczy również o podium ligi. Wszystko okaże się w ciągu następnych kilku miesięcy.

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube