Orzeł Łódź: Klub wreszcie doczekał się sukcesu juniora

ROW Rybnik
PGG ROW: Mecz z Gnieznem w oku kamery Rybnickiego Magazynu Żużlowego
10 lipca 2019
Start Gniezno
#RodzinaNaStart – nowy projekt GTM Start
10 lipca 2019
Show all

Orzeł Łódź: Klub wreszcie doczekał się sukcesu juniora

Orzeł Łódź

Piotr Pióro wywalczył awans do finału Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. Działacze, trenerzy i kibice łódzkiego klubu długo czekali na dobry występ juniora Orła.

Do tej pory czwórka młodzieżowców z kadry Orła nie rozpieszczała kibiców. Słabe występy w lidze, DMPJ, czy innych zawodach młodzieżowych. Trochę optymizmu przyniosło zwycięstwo Piotra Pióro w Nice Cup, ale obsada tych zawodów nie była zbyt mocna. Wreszcie, podczas eliminacji MIMP w Łodzi, Pióro potwierdził swoje duże możliwości. W silnej i wyrównanej stawce junior Orła zajął czwarte miejsce, ustępując jedynie czołowym młodym żużlowcom Ekstraligi.

Po porażce w pierwszym starcie z Jakubem Miśkowiakiem, Pióro w drugim swoim biegu pewnie wygrał i w kolejnej odsłonie rywalizacji, korzystając z zaciętego pojedynku Wiktora Trofimowa z Mateuszem Tonderem, jechał po pewne dwa punkty. To by go stawiało w niezwykle komfortowej sytuacji w drugiej części zawodów, a dodatkowo ciągle padający deszcz mógł wymusić zakończenie turnieju po 12 biegach (z zaliczeniem wyników). Młodzieżowiec Orła popełnił jednak na wyjściu z łuku dość prosty błąd, podniosło mu motocykl i skończyło się tylko na jednym „oczku”. Wydawało się, że właśnie tego jednego punktu zabraknie do awansu do finału, ale Tonder w swoim ostatnim starcie, zamiast spokojnie dowieźć drugie lub trzecie miejsce do mety (dawało mu to pewne miejsce w czwórce), postanowił zaatakować rywali. Skończyło się to upadkiem i stratą szansy jazdy w Tarnowie. Junior gospodarzy mógł już w tym momencie świętować awans.

Jechałem w tym turnieju bez żadnej presji. To mi dawało komfort psychiczny i fajnie, że tak to się skończyło. Mogłem wcześniej pojechać nieco uważniej i nie byłoby tej niepotrzebnej nerwówki w końcówce. Tor, pomimo wcześniejszych opadów i ciągle padającym deszczu, trzymał się dobrze i nie było większych problemów z płynną jazdą – opowiada Piotr Pióro – Trening w poniedziałek zrobił swoje. Finał MIMP w Tarnowie, czyli nie będę musiał daleko jeździć. Teraz by było fajnie, przełożyć to wszystko na ligę.

Dodajmy, że na treningach coraz lepiej prezentuje się Aleksander Grygolec, który może zadebiutować w lidze już 28 lipca w spotkaniu z ROW Rybnik. Czy trener Lech Kędziora postawi na parę Pióro – Grygolec? Obaj zawodnicy będą reprezentowali barwy Orła również w 2020 roku (Pióro ma dwuletni kontrakt) i to może być pierwszy od wielu lat sezon, gdy już na starcie klub z Łodzi będzie miał dwójkę solidnych juniorów. Wierzymy, że tak się stanie.

Źródło: www.orzel.lodz.pl

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube