Prezes PZM po finale DPŚ. „Piłeczka po stronie trenera”

635979608270334533
Polacy mistrzami świata. Trener dumny z chłopaków
30 lipca 2016
cugowski
TANGO CUGOWSKIEGO Zmarzlik w jednym biegu jak Gollob
31 lipca 2016
Show all

Prezes PZM po finale DPŚ. „Piłeczka po stronie trenera”

13895420_1157717740986441_3381736028878483076_n

Sukces w finale w Manchesterze trzeba oceniać w dwóch aspektach. Z jednej strony mamy akcent sportowy i autentyczny sukces drużyny, z drugiej potwierdziliśmy, że polityka rozwoju sportu żużlowego w Polsce jest dobra – mówi Andrzej Witkowski, szef PZM.

Przypomnę, że otoczyliśmy specjalną opieką młodsze roczniki, że od lat, z jednym wyjątkiem, nie schodzimy z najwyższego stopnia podium w Drużynowych Mistrzostwach Świata Juniorów. Mamy przemyślaną politykę, która jest dobrze realizowana. Nasi juniorzy od lat są prowadzeni przez związek i dopuszczani do startów w kadrze seniorów. Przecież w 2013 roku w Pradze w składzie byli Maciej Janowski i Patryk Dudek. Także rok temu, w Vojens, mieliśmy już bardzo młodą drużynę. W tym roku mamy jeszcze apetyt na dobry wynik zespołu juniorów oraz indywidualnie na złoto Krystiana Pieszczka. No i żeby nasza trójka w Grand Prix utrzymała się bez problemu w ósemce, żeby nie trzeba było dzikich kart, by ich ratować.

Oczywiście mamy świadomość, że poziom światowego żużla się obniżył, że reprezentacje się starzeją, że tacy Amerykanie traktują Drużynowy Puchar Świata jak zawody odpustowe, że jadą tam zawodnicy z lekką nadwagą. To pokazuje, że w Stanach ten sport wielkiej przyszłości nie ma. Jeśli do tego dodamy, że Szwedzi czy Duńczycy też są zaawansowani wiekowo to oczywiście jest powód do zmartwień. Trzeba się jednak teraz cieszyć, bo jakby nie patrzeć osiągnęliśmy olbrzymi sukces sportowy. Po Euro 2016 i sukcesach polskich lekkoatletów w Amsterdamie, polski żużel potwierdził, że jest w światowej czołówce.

Jeśli chodzi o przyszłość trenera Marka Cieślaka, to zgodnie z umową spotykamy się po sezonie. Piłeczka jest po stronie szkoleniowca, bo my jesteśmy przygotowani na każdy wariant. W zasadzie to będzie decyzja trenera, choć na pewno trzeba będzie też wziąc pod uwagę to co powie Główna Komisja Sportu Żużlowego. Dziś jednak rozmowę o przyszłości trenera chciałbym uciąć, bo dalsze jej rozwlekanie byłoby nie na miejscu. Jesteśmy z trenerem w stałym kontakcie, wymieniliśmy już miłe słowa po finale. Na spotkanie i określenie tego co robimy dalej przyjdzie czas.

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube