News

Odpoczynek po złotym sezonie

16.11.2017, 16:28

"Złoty rok" w wykonaniu Żużlowej Reprezentacji Polski dobiega do końca. Selekcjonera naszych Orłów, a także kadrowiczów, z których spora część przebywa właśnie na wakacjach, zapytaliśmy o to, jaki dla polskiego żużla był 2017 rok?

Tegoroczny sezon na długo zostanie w pamięci Grzegorza Zengoty. Reprezentant Polski zdobył złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski z drużyną Fogo Unii Leszno, z kolei w biało-czerwonych barwach, wraz z Tobiaszem Musielakiem i Mateuszem Szczepaniakiem, wywalczył we włoskim Lonigo złoty medal Mistrzostw Europy Par.

- Rok zakończyłem lepiej, niż mogło to wyglądać na początku sezonu, kiedy były lepsze i gorsze chwile. Złotych medali nie zdobywa się „od tak”. Ciężka praca, połączona z wytrwałością, pozwoliła zdobyć złoty medal DMP oraz złoty medal MEP – powiedział Grzegorz Zengota.

A po chwili dodał:

– Włożyliśmy serce w naszą pracę, dzięki czemu mogliśmy cieszyć się z szóstego złotego medalu dla Polski w rozgrywkach MEP. Szkoda, że jest to jednak turniej niedoceniany. Żałuję tego, bo organizacja wspominanych zawodów jest naprawdę dobra. Mam nadzieję, że przynajmniej w Polsce więcej kibiców dowie się o tych rozgrywkach właśnie dzięki naszemu sukcesowi, a notowania MEP w przyszłości się poprawią -dodał reprezentant Polski.

Po intensywnym sezonie Grzegorz Zengota wakacje spędził w Australii, gdzie wybrał się na ostatnią, tegoroczną rundę Speedway Grand Prix. Spełnił przy tym swoje marzenie, jakim było zwiedzenie Antypodów.

– Wakacje mam już za sobą. Były one podczas wizyty w Melbourne, gdzie wybrałem się na Grand Prix. Cieszę się, że mogłem zwiedzić Australię, poznać jej kulturę, było to moje marzenie i bardzo się cieszę, że udało się je spełnić. Mam nadzieję, że kiedyś wrócę tam w innej roli, niż komentatora – stwierdził „Zengi”.

Występy reprezentacji Polski oraz jej przedstawicieli w turniejach indywidualne pozytywnie ocenia również trener Żużlowej Reprezentacji Polski, Marek Cieślak, który w tym sezonie doprowadził Biało-czerwonych do sukcesów podczas Drużynowego Pucharu Świata oraz The World Games.

– Ten rok był bardzo udany, zarówno drużynowo, jak i indywidualnie. Drużynowo wygraliśmy wszystko – nie kryje radości Marek Cieślak. –Indywidualnie chłopacy spisali się równie dobrze. Srebro w GP Patryka Dudka oraz miejsce w czołówce Maćka Janowskiego, są tego najlepszymi dowodami. Szkoda tylko, że występy „Magica” w mistrzostwach świata nie zakończyły się medalem, który był tak blisko.

Pomimo przerwy międzysezonowej, Marek Cieślak nie zapada w „zimowy sen”. Trener kadry, codziennie odbywa swój rowerowy trening, a w grudniu wybiera się na tygodniowy urlop w Alpy.

– Właśnie za moment wsiadam na rower i rozpoczynam mój codzienny trening, który trwa około trzech godzin – uśmiecha się trener Żużlowej Reprezentacji Polski. –Natomiast, gdy rozmawiamy o urlopie, to w grudniu wyjeżdżam na siedem dni na narty, w Alpy.

O podsumowanie sezonu poprosiliśmy również wicemistrza świata, Patryka Dudka, który słusznie zauważa, że nadszedł właśnie kulminacyjny moment dominacji Żużlowej Reprezentacji Polski na arenie międzynarodowej, aczkolwiek – dzięki młodzieży, która odnosi sukcesy w zawodach juniorskich – możemy być spokojni o rodzimy żużel w najbliższych latach.

– Teraz jest nasz czas.Ostatnie 2-3 lata to nasza dominacja. A jak będzie później? Zobaczymy, mamy młodą kadrę, głodną sukcesów, ale jak widzimy po zawodach juniorskich, rosną dla nas godni następcy – powiedział Patryk Dudek

Czas wolny „Duzers” spędza na regeneracji po wyczerpującym, ale i udanym dla niego sezonie. Reprezentant Polski nie wyklucza także grudniowych wakacji.

– Okres zimowy spędzam na posezonowej rehabilitacji, czyli kompletniej odnowie swojego ciała po ciężkim roku. Myślę, że krótki odpoczynek zafunduje sobie w grudniu, ale będzie on równocześnie początkiem przygotowań do kolejnego sezonu – dodał Dudek.

Sponsorzy reprezentacji
Polecamy