News

Srebro przystankiem w drodze po tytuł

24.10.2018, 17:48

Bartosz Zmarzlik w sezonie 2018 po raz kolejny zapisał się w historii polskiego żużla. Gorzowianin sięgnął po drugi w karierze medal mistrzostw świata - tym razem wywalczył srebro. Dla Zmarzlika to życiowy sukces, choć do złota zabrakło naprawdę niewiele.

Początek SGP 2018 nie zapowiadał sukcesu. Zmarzlik na Stadionie Narodowym w Warszawie zdobył dziewięć punktów i ostatecznie zakończył zawody na ósmym miejscu. Zmagania na praskiej Markecie przyniosły jeszcze większe rozczarowanie - Gorzowianin był przedostatni, z czterema „oczkami” na koncie. Przełom nastąpił dopiero podczas rundy numer cztery - w Szwecji Zmarzlik stanął na podium. Kolejne zawody to już pasmo sukcesów. Na Principality Stadium w Cardiff reprezentant Polski pokonał gospodarza, Taia Woffindena i rozpoczął marsz w górę klasyfikacji generalnej.

Jeszcze przed ostatnią rundą w Toruniu Polak miał matematyczne szanse na złoto - do lidera Woffindena brakowało mu dziesięciu punktów. Niestety, Brytyjczyk stanął na wysokości zadania i nie dał sobie odebrać kolejnego tytułu. Zmarzlik może być jednak bardzo zadowolony. Poprawił rezultat z 2016 roku, kiedy to w debiutanckim sezonie uplasował się na trzecim miejscu w klasyfikacji mistrzostw. Biorąc pod uwagę fakt, że Polak to wciąż najmłodszy zawodnik cyklu - taki wynik musi robić wrażenie na kibicach i rywalach.

Reprezentant Polski nie ukrywa, że takie wyniki go cieszą i zapowiada walkę o najwyższe laury w kolejnych sezonach. Mimo świetnych rezultatów, wypowiada się z charakterystyczną dla siebie skromnością. - Oczywiście każdy chciałby zdobyć złoto, ale w żużlu o sukcesie decyduje wiele czynników i w trakcie każdego sezonu sporo rzeczy się komplikuje. Na pewno będę robił wszystko, żeby było lepiej, a nie gorzej - powiedział Zmarzlik. Reprezentant Polski na każdym kroku podkreśla, jak wiele dla jego kariery zrobił Tomasz Gollob. - Pan Tomek włożył wiele pracy w to, żebym się rozwinął. I mam nadzieje, że osiągniemy dużo więcej. Mówię osiągniemy, ponieważ jestem tu gdzie jestem także z powodu Pana Tomasza Golloba i to są nasze wspólne sukcesy, dlatego dziękuje mu na każdym kroku - podkreślił Gorzowianin.

Kariera Bartosza Zmarzlika rozwija się książkowo. Oprócz srebrnego medalu Speedway Grand Prix, był on także najlepszym zawodnikiem PGE Ekstraligi, ze średnią 2,575 na bieg. Czy wychowanej Crash Broker Stali Gorzów zostanie kolejnym, po Tomaszu Gollobie, polskim mistrzem świata? Czas pokaże. Z pewnością Gorzowianin ma wszelkie predyspozycje do tego, by już wkrótce uszczęśliwić polskich kibiców.

Sponsorzy reprezentacji
Polecamy