News

Kadrowe wyliczenia cz. 2

01.04.2019, 16:21

Żużlowa Reprezentacja Polski przypomina, że w czarnym sporcie funkcjonują też drużyny narodowe. Kadra od wielu lat przygotowuje się dzięki sprawdzonemu systemowi, a następnie każdy stara się potwierdzić swoją formę na torze i zwrócić uwagę szkoleniowca. Najlepszą okazję stanowią bieżące występy w zawodach ligowych i indywidualnych, a także mecze towarzyskie z innymi nacjami, rozgrywane na przestrzeni każdego sezonu. W tym roku również nie zabraknie spotkań z udziałem Reprezentacji Polski, ale zanim do nich dojdzie, przyjrzyjmy się jak żużlowa kadra narodowa wypada w zestawieniu liczbowym.

Żużlowa Reprezentacja Polski działała na szeroką skalę. Dotychczas pojawiła się w czternastu różnych miastach na terenie Polski. Najwięcej meczów odbyło się w Lublinie i Ostrowie. Kadra gościła tam po cztery razy. Poza tym, dwukrotnie rywalizowano w Pile i Krakowie, a po razie w Toruniu, Gorzowie, Rybniku, Krośnie, Gdańsku, Warszawie, Zielonej Górze, Częstochowie, Poznaniu i Chorzowie. Warto wspomnieć, że w 2012 roku jeden z meczów odbył się też na terenie Rosji, a konkretnie w Togliatti. Można zatem mówić o naprawdę szerokim zasięgu.

- Mecze międzypaństwowe muszą odbywać się tam, gdzie kibice są najbardziej spragnieni żużla na najwyższym poziomie. Nie mam wątpliwości, że nie powinniśmy ich organizować na masową skalę w ośrodkach ekstraligowych, bo kibice w tych miastach na co dzień widują największe gwiazdy czarnego sportu. W niższych ligach tego nie ma, dlatego powinniśmy uderzać właśnie tam. Poza tym, dla żużlowców to też jest fajna odskocznia, bo mogą pojeździć na torze, na którym nie startują zbyt często, a przy okazji sprawdzić się w nieco innych warunkach – ocenia Michał Korościel, dziennikarz Eurosportu, Eleven Sports i Radia Zet.

Bilans meczowy jest bardzo korzystny dla podopiecznych Marka Cieślaka. Dotychczas odnieśli oni osiemnaście zwycięstw, a poza tym zapisali na swoim koncie trzy remisy i dwie porażki. W każdym meczu zdobywali średnio prawie 50 punktów, a swoich rywali pokonywali zwykle różnicą około dziewięciu oczek. Dla kadry najtrudniejszy był sezon 2016, ponieważ nie wygrała wówczas ani jednego meczu towarzyskiego. Najpierw Polacy przegrali dwoma punktami z drużyną Reszty Świata na Stadionie Narodowym w Warszawie, a następnie remisowali z Rosjanami i Duńczykami w Krakowie i Lublinie. Trzeci w historii Żużlowej Reprezentacji Polski remis padł natomiast w 2012 roku na torze w Togliatii, a najwyższej jak dotąd porażki, biało-czerwoni doznali w 2014 roku, kiedy przegrali w Rybniku z Resztą Świata różnicą dziesięciu punktów.

Najwyższe zwycięstwo Polacy odnieśli 13 maja 2018 roku w Częstochowie, kiedy pokonali Duńczyków 59:31. Najbardziej zacięte okazały się natomiast mecze z Resztą Świata w Gorzowie, Zielonej Górze i Chorzowie, toczone w latach 2012, 2017 i 2018, ponieważ Polacy wygrywali w nich różnicą zaledwie dwóch punktów. W sumie siedem meczów kończyło się zwycięstwem biało-czerwonych z przewagą poniżej dziesięciu oczek. Z kolei sześciokrotnie różnica punktowa na korzyść Polaków, przekroczyła piętnaście punktów.

Na przestrzeni ostatnich trzech lat, przez kadrę przewinęło się łącznie piętnastu zawodników. Najczęściej biało-czerwonych barw bronili Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski. Obaj zapisali na swoim koncie po osiem meczów. Sześć razy w składzie pojawiali się Patryk Dudek, Przemysław Pawlicki i Janusz Kołodziej. Po cztery mecze zaliczyli Jarosław Hampel, Piotr Pawlicki, Maksym Drabik i Grzegorz Zengota. Trzykrotnie w kadrze widnieli Krzysztof Kasprzak i Piotr Protasiewicz, a po jednym

spotkaniu pojechali Paweł Przedpełski, Krzysztof Buczkowski, Bartosz Smektała i Kacper Woryna. Rodzi się pytanie, który z nich jest liderem Żużlowej Reprezentacji Polski? - Mamy bardzo szeroką kadrę, a co za tym idzie, moglibyśmy wystawić nawet dwa równie silne zespoły. Jest wielu młodych i perspektywicznych zawodników. Nie brakuje też takich, którzy ugruntowali już swoją pozycję i stali się znaczącymi postaciami w żużlowej branży. Jeżeli mielibyśmy jednak szukać lidera, to ja wskazałbym na Bartosza Zmarzlika. To żużlowiec, który od trzech lat znajduje się na pierwszym miejscu w rankingu najskuteczniejszych zawodników PGE Ekstraligi, uznawanej za najtrudniejszą i najmocniejszą ligę żużlową na świecie. Regularnie przywozi pokaźne zdobycze punktowe, zarówno u siebie, jak również na wyjeździe – twierdzi Gaszyński. To niepodważalne argumenty, ale matematyka mówi coś zupełnie innego. Najwięcej punktów (85) i najwięcej bonusów (12) dla Żużlowej Reprezentacji Polski zdobył w ostatnich trzech sezonach Maciej Janowski. „Magic”, podobnie jak Zmarzlik, odjechał w tym czasie 41 biegów z orzełkiem na piersi, co dało mu najwyższą wśród kadrowiczów średnią biegopunktową na poziomie 2,366. Zmarzlik zdobył w sumie 78 punktów i cztery bonusy, co przełożyło się na biegopunktówkę 2,000. Lepsi od niego okazali się jeszcze Piotr Protasiewicz (2,133) i Jarosław Hampel (2,250). Obaj pojechali znacznie mniej meczów niż Zmarzlik, ale punktowali na nieco wyższym poziomie. Dla porównania, pozostali jeźdźcy z Grand Prix, czyli Patryk Dudek i Janusz Kołodziej wykręcili w minionych trzech sezonach średnią reprezentacyjną na poziomie 1,767 i 1,759. To może, ale nie musi pokazywać kto w tej chwili stanowi o sile Żużlowej Reprezentacji Polski.

- Zdarza się, że na takie mecze zawodnicy biorą sprzęt, którego nie używają na co dzień. Nie mówię, że on jest gorszy, ale nieco bardziej eksperymentalny. Chodzi o przetestowanie pewnych nowatorskich rozwiązań. Jeżeli coś się sprawdzi, to potem można to wykorzystać w spotkaniach ligowych i zawodach indywidualnych. Wyniki z meczów towarzyskich nie zawsze odzwierciedlają poziom sportowy danego zawodnika – tłumaczy Tomasz Gaszyński.

Tyle o statystycznych odniesieniach. W tym roku Żużlowa Reprezentacja Polski dopisze kolejne wersety swojej najnowszej historii.

Mecz Polska – Reszta Świata odbędzie się w Rzeszowie, 22 kwietnia 2019 roku o godzinie 14:30. Bilety dostępne są za pośrednictwem serwisu Eventim.pl oraz stacjonarnie w Punkcie Informacyjnym Millenium Hall w Rzeszowie, w salonach sieci Empik i Media Markt.

Ceny biletów przedstawiają się następująco:
- Trybuna Wschodnia (nowa) - 39 zł normalny, 20 zł ulgowy
- Trybuna Zachodnia - 39 zł normalny, 20 zł ulgowy

Bilet ulgowy przysługuje młodzieży uczącej się z ważną legitymacją szkolną, emerytom, rencistom, studentom z ważną legitymacją do 26 roku życia (urodzeni w 1993 i później)

- Trybuna przy starcie (sektor 6 i 8) - 70 zł normalny
- Bilet VIP 490 zł (bilet na miejsca na starcie + wejście do parkingu przez zawodami + wejście na strefę VIP + program)
- Program zawodów - 10 zł

Sponsorzy reprezentacji
Polecamy