News

Trzecie miejsce po pierwszym dniu SON

21.07.2019, 11:50

Nie popisała się reprezentacja Polski w pierwszym finale batalii o drużynowe mistrzostwo świata. Janowski nie zdobył nawet punktu i skończył z kontuzją, a Rosjanie i Australijczycy sprawili dużo lepsze wrażenie. Punktacja nie wygląda jednak źle.

Trzecie miejsce i dwa punkty straty mają Polacy do prowadzących Australijczyków po pierwszym finale Speedway of Nations. Mogło być znacznie gorzej, bo wynik naszej reprezentacji ciągnął głównie Bartosz Zmarzlik . Rywale nie odjechali, ale z jazdy wynika jasno, że ciężko będzie sięgnąć po złoto.

Już początek zawodów nie był szczęśliwy dla naszych żużlowców. W pojedynku z parą australijską Maciej Janowski wjechał w taśmę i Zmarzlik musiał bronić wyniku w pojedynkę. Na nasze szczęście kapitalnie wystartował i śmiałym, ale też bardzo ryzykownym manewrem zamknął dwójkę rywali. Jason Doyle ledwo utrzymał się na motocyklu.

Nasz pierwszy wyścig to było jednak tylko preludium do dalszej katastrofy. Janowski w każdym kolejnym wyścigu przyjeżdżał jako ostatni i tylko Zmarzlik wnosił punkty do naszego wyniku. W czwartej serii podczas pojedynku z Brytyjczykami Marek Cieślak desygnował do walki Maksyma Drabika. Od tego momentu w końcu zaczęliśmy wygrywać wyścigi.

Trzecie miejsce i dwa punkty straty mają Polacy do prowadzących Australijczyków po pierwszym finale Speedway of Nations. Mogło być znacznie gorzej, bo wynik naszej reprezentacji ciągnął głównie Bartosz Zmarzlik . Rywale nie odjechali, ale z jazdy wynika jasno, że ciężko będzie sięgnąć po złoto.

Już początek zawodów nie był szczęśliwy dla naszych żużlowców. W pojedynku z parą australijską Maciej Janowski wjechał w taśmę i Zmarzlik musiał bronić wyniku w pojedynkę. Na nasze szczęście kapitalnie wystartował i śmiałym, ale też bardzo ryzykownym manewrem zamknął dwójkę rywali. Jason Doyle ledwo utrzymał się na motocyklu.

REKLAMA

Nasz pierwszy wyścig to było jednak tylko preludium do dalszej katastrofy. Janowski w każdym kolejnym wyścigu przyjeżdżał jako ostatni i tylko Zmarzlik wnosił punkty do naszego wyniku. W czwartej serii podczas pojedynku z Brytyjczykami Marek Cieślak desygnował do walki Maksyma Drabika. Od tego momentu w końcu zaczęliśmy wygrywać wyścigi.

Szkoleniowiec wypuścił rezerwowego też w kolejnym wyścigu, a ten odwdzięczył się dowiezieniem trzeciego miejsca. W ostatniej serii pod taśmą znów zameldował się jednak Janowski i zaliczył fatalny upadek. Pierwsze doniesienia mówią o odnowieniu urazu barku, który niedawno był operowany. W powtórce pojechał za niego Drabik.

Doskonałe zawody na znanym sobie torze (jeździ tu w rosyjskich rozgrywkach ligowych) notował Emil Sajfutdinow. Przegrał tylko raz, z Leonem Madsenem. Na nieszczęście Rosjan drugi z reprezentującej ich parę Artiom Łaguta mocno zawodził. To już kolejny raz, kiedy ten zawodnik słabo prezentował się podczas międzynarodowych zawodów drużynowych.

Kroku gospodarzom pewnie dotrzymywali Australijczycy. Świetnie jechał Jason Doyle, Max Fricke trochę gorzej, a Jaimon Lidsey jak już się pojawił, to potrafił przyjechać tuż za plecami Doylea. Wiele wskazuje, że niedzielny finał rozegra się właśnie pomiędzy parami Rosyjską i Australijską. Podczas pierwszego dnia w bezpośrednim pojedynku tych par był remis.

Jeśli chodzi o pozostałych kandydatów do medalu, to solidnie punktowali i Duńczycy i Szwedzi. Obie reprezentacje są jednak za nami po pierwszym dniu i wydaje się, że pomiędzy tą trójką rozstrzygnie się walka o brąz. To oczywiście pod warunkiem, że Maciej Janowski zacznie punktować, bądź Maksym Drabik wykona tę robotę za niego. W innym przypadku nasze szanse na medale będą wyglądać mizernie.

Na naszą korzyść może być regulamin, który wiele osób krytykuje. W ubiegłorocznych zawodach również słabo nasi reprezentanci pojechali w sobotę, ale w niedzielę odrobili straty i odpadli dopiero w biegu półfinałowym. Tym razem sytuacja wyjściowa jest dla nas lepsza.

Punktacja:

I Australia - 23
1. Jason Doyle - 16 (2,3,3,3,3,2)
2. Max Fricke - 5 (1,1,-,1,1,1)
3. Jaimon Lidsey - 2 (2)

II Rosja - 22
1. Emil Sajfutdinow - 17 (3,3,3,2,3,3)
2. Artiom Łaguta - 4 (0,1,-,1,2,0)
3. Gleb Czugunow - 1 (1)

III Polska - 21
1. Maciej Janowski - 0 (t,0,0,-,-,-)
2. Bartosz Zmarzlik - 17 (3,2,3,3,3,3)
3. Maksym Drabik - 4 (2,1,1)


IV Dania - 19
1. Leon Madsen - 13 (3,2,1,3,3,1)
2. Niels Kristian Iversen - 2 (t,0,2,w,-,-)
3. Frederik Jakobsen - 4 (2,2)

V Szwecja - 16
1. Fredrik Lindgren - 9 (2,3,2,w,d,2)
2. Peter Ljung - 7 (1,2,1,2,1,-)
3. Filip Hjelmland - 0 (w)

VI Niemcy - 14
1. Erik Riss - 5 (2,2,1,0,-,0)
2. Kai Huckenbeck - 9 (w,3,0,3,1,2)
3. Lukas Fienhage - 0 (0)

VII Wielka Brytania - 10
1. Craig Cook - 6 (w,-,-,1,2,3)
2. Chris Harris - 2 (-,0,2,0,0,0)
3. Robert Lambert - 2 (1,1,0)

Bieg po biegu:
1. Madsen, Riss, Huckenbeck (w/u), Iversen (t)
2. Zmarzlik, Doyle, Fricke, Janowski (t)
3. Sajfutdinow, Lindgren, Ljung, Łaguta
4. Huckenbeck, Riss, Lambert, Cook (w/su)
5. Doyle, Madsen, Fricke, Iversen
6. Sajfutdinow, Zmarzlik, Łaguta, Janowski
7. Lindgren, Ljung, Lambert, Harris
8. Doyle, Lidsey, Riss, Huckenbeck
9. Zmarzlik, Iversen, Madsen, Janowski
10. Sajfutdinow, Harris, Czugunow, Lambert
11. Huckenbeck, Lindgren, Ljung, Riss
12. Madsen, Sajfutdinow, Łaguta, Iversen (w/u)
13. Doyle, Ljung, Fricke, Lindgren (w)
14. Zmarzlik, Drabik, Cook, Harris
15. Sajfutdinow, Łaguta, Huckenbeck, Fienhage
16. Madsen, Jakobsen, Ljung, Lindgren (d/4)
17. Doyle, Cook, Fricke, Harris
18. Zmarzlik, Huckenbeck, Drabik, Riss
19. Cook, Jakobsen, Madsen, Harris
20. Sajfutdinow, Doyle, Fricke, Łaguta
21. Zmarzlik, Lindgren, Drabik, Hjelmland (w/su)

Sędzia: Aleksander Latosiński (Ukraina)

Źródło: www.sportowefakty.wp.pl

Sponsorzy reprezentacji
Polecamy