ROW: Młody Rekin Mateusz Tudzież: Żużel, to jest to, co chcę robić w życiu

Wybrzeże Gdańsk
Oceniamy żużlowców Zdunek Wybrzeże Gdańsk po meczu z Lokomotivem
20 czerwca 2018
ROW Rybnik
ROW: Od czwartku w sklepie klubowym kupicie bilety na Lublin
20 czerwca 2018
Show all

ROW: Młody Rekin Mateusz Tudzież: Żużel, to jest to, co chcę robić w życiu

ROW Rybnik Mateusz Tudzież

Po fatalnym upadku w czasie zawodów na torze w Opolu i urazie barku nie ma już śladu.  Junior rybnickiego ROW-u Mateusz Tudzież wrócił już do normalnych treningów i  zawodów. Teraz jednak, przed Mateuszem sporo pracy i walki o powrót do najlepszej dyspozycji.

Młody Rekin trenuje w klubowej szkółce pod okiem Antoniego Skupnia od dwóch lat. – Bywałem na stadionie wcześniej, nie raz, nie dwa. Zazwyczaj chodziłem na ligowe mecze z tatą, byłym żużlowcem. Mnie też od dawna ciągnęło do żużla, ale mama zawsze dawała mi do zrozumienia, że nie będę jeździł. Tata – wiadomo, nie chciał się kłócić, więc zawsze mi powtarzał, że jak sobie sam to z mamą załatwię, to mogę próbować. No to prosiłem, przekonywałem. Trzy lata mi to zajęło, ale udało się – opowiada nastolatek. Mateusz wkrótce skończy 18 lat. – We wrześniu będzie impreza – śmieje się.

Na motocyklu czuje się już coraz pewniej. Miał okazję zadebiutować w poważnych zawodach o Srebrny Kask. - Pamiętam doskonale swoją pierwszą wizytę na stadionie. Przyszedłem do szkółki z rodzicami. Byłem przygotowany, a że akurat trwał trening, to jeszcze tego samego dnia pozwolono mi wyjechać na tor. Miałem pewne doświadczenie – jeździłem na crossie, ale żużel to już była inna bajka – mówi Mateusz.
Pierwsze testowe kółka wykonywał na lekkim gazie. O składaniu się na łuku na razie nie było mowy. – Ale to był ten moment, kiedy poczułem, że to jest to, co chcę robić w życiu – podkreśla nastolatek.

Obecny sezon Mateusz miał poświęcić na szlifowanie umiejętności. Pech chciał, że jego naukę przerwał wypadek. – Ale mam kogo podglądać. Mój tata na początku lat 90-tych jeździł na żużlu. Mamy sporo kaset w domu z jego występami na torze. A wzorce chcę też czerpać od takich zawodników jak Piotr Pawlicki, który zawsze imponuje mi walecznością – mówi Mateusz.

Źródło: www.row.rybnik.com.pl

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube