Szpila przewodniczącego: „Nie może być finału przy pustych trybunach”

Karol Kurzępa- Mamy bogate plany transmisyjne
22 lipca 2014
Okiem trenera kadry: „Dlaczego Buczkowski”
23 lipca 2014
Show all

Szpila przewodniczącego: „Nie może być finału przy pustych trybunach”

 

Piotr Szymański, przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego, komentuje bieżące wydarzenia.

Odkąd pamiętam, to zawody Drużynowego Pucharu Świata z udziałem Polaków cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. W 2007 w Lesznie był pełny stadion. W 2008 roku w duńskim Vojens było mnóstwo Polaków (na półfinale w Lesznie trybuny też pękały w szwach). W 2009 w Lesznie, mimo że finał był przekładany na następny dzień rano, to znowu frekwencja dopisała. W 2010 był półfinał w Gorzowie i komplet, a na finale w Vojens znowu było mnóstwo kibiców z biało-czerwonymi szalikami. 2011 rok, to finał w Gorzowie i stadion znowu był pełny. W 2012 nam nie wyszło, ale na półfinale w Bydgoszczy nie mieliśmy prawa narzekać na frekwencję. Trochę gorzej było w 2013 na półfinale w Częstochowie, ale wtedy tłumaczyliśmy to sobie tym, że zawody trzeba było przełożyć. Zresztą na finale w Pradze polscy kibice znowu dopisali. Dlatego teraz, po tym wszystkim co zrobiliśmy, nie wyobrażam sobie, żeby miała sprawdzić się prognoza o 5000 widzów na stadionie w trakcie finału. Nie wierzę w to, że nie będzie kompletu. Walczymy wszyscy wspólnie z trenerem Markiem Cieślakiem i chłopakami o złoto, dlatego zależy nam na tym, żeby jak najwięcej ludzi było na stadionie Polonii. Jeśli bowiem uda nam się obronić mistrzowski tytuł, a na trybunach nie będzie kibiców, to złoto nie będzie smakowało tak dobrze, jak przy stuprocentowej frekwencji. Reprezentacja Polski jedzie przecież nie tylko dla siebie, ale i dla fanów żużla i na ich obecności bardzo nam wszystkim zależy. Liczę na to, że zwłaszcza miejscowi kibice przypomną sobie czasy świetności, przypomną sobie zawody sprzed kilku lat, kiedy przychodzili na zawody speedway’a i głośno dopingowali naszych. Zapewniam, że wszyscy związani w jakikolwiek z organizacją turniejów w Bydgoszczy ostro pracują nad tym, by Drużynowy Puchar Świata był imprezą wysokich lotów. Chcemy zrobić dobry finał. A drużyna? W piątek ma dwa treningi w Bydgoszczy, potem jedzie na obóz integracyjny do luksusowego hotelu SPA, potem jest trening w Ostrowie, a na koniec wracamy do Bydgoszczy, by wspólnie obejrzeć baraż i spędzić ostatnie chwile przed finałem. Musicie przyjechać. Liczymy na was.

 

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube