Szpila przewodniczącego: Piotruś Pan

Czyszanowski zaprasza na finał Nice PLŻ: Pieluchowy finał
4 października 2014
Rzeszów wygrał rozgrywki Nice PLŻ!
6 października 2014
Show all
szymanski2825

Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ, komentuje bieżące wydarzenia. Na Zlatą Prilbę i Zlatą Stuhę do Pardubic jeżdżę od 15 lat. Tam jest zawsze super atmosfera. Przede wszystkim nie ma tego napięcia, które często towarzyszy spotkaniom w Polsce. Dlatego fajnie było zobaczyć w Pardubicach trzecią, finałową rundę mistrzostw świata juniorów. Na trybunach 7000 ludzi a na torze wielkie emocje. I kolejny sukces naszych młodzieżowców.

Piotrek Pawlicki był bardzo zmotywowany. Przeziębiony, ale zmotywowany. Zresztą nie tylko Piotrek miał kłopoty ze zdrowiem. Kacper Gomólski, nasz wicemistrz świata, też się przeziębił. W 11 biegu Kacper i Piotrek jechali ze sobą, jakby Gomólski wygrał to do końca zawodów biliby się o złoto, ale Pawlicki był w tym wyścigu lepszy.

A już po mieliśmy istne szaleństwo. Kibice Pawlickiego ubrani w koszulki „Piotruś Pan” wbiegli na murawę, żeby razem z zawodnikiem cieszyć się ze złota. Widziałem też Przemka, który oglądał popisy brata z trybun. Pamiętam, że jak Przemek zaczynał karierę to Piotrek był małym szkrabem, który plątał się przy nim w boksie.

Rok temu polscy juniorzy zajęli całe podium, w tym roku zdobyliśmy dwa medale, ale potencjał ciągle jest duży. Nie zapominajmy, że Bartek Zmarzlik odpadł w eliminacjach. Za rok też nie będzie źle, bo Piotr powalczy w obronie tytułu, a Bartek i inni będą naciskać.

 

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube