TŻ Ostrovia po półfinale w Gnieźnie: To duża strata, ale nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte

Polonia Bydgoszcz
2. LŻ: ZOOleszcz Polonia i OK Bedmet Kolejar bliżej finału
18 sierpnia 2019
Start Gniezno
Car Gwarant Start: Głos mają zawodnicy. Rozmowy po półfinale Nice 1 Ligi (video)
19 sierpnia 2019
Show all

TŻ Ostrovia po półfinale w Gnieźnie: To duża strata, ale nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte

TŻ Ostrovia

– Dziewięć punktów to duża strata. Każdy mecz jest nową historią – mówi trener Mariusz Staszewski, który bije się w pierś za brak rezerwy taktycznej w wyścigu 14. – Przyjedziemy do Ostrowa po 41 punktów. To jest nasz cel – dodaje Rafael Wojciechowski, menedżer gnieźnian. – Zaliczka Startu jest duża, ale losy półfinału nie są jeszcze rozstrzygnięte – uważa Grzegorz Walasek.

Mariusz Staszewski (trener Arged Malesa TŻ Ostrovia): Dziewięć punktów to duża strata. Każdy mecz jest nową historią. Twardy tor w Gnieźnie był zawsze atutem gospodarzy. Ostatnio lepiej startowaliśmy, a punkty też pogubiliśmy na dystansie. Dzisiaj tor był jeszcze twardszy niż ostatnio. Wydaje się, że niemożliwe było już przygotowanie twardszej nawierzchni, a jednak można. Bardzo trudno było nam się spasować. Dzisiaj wszyscy oprócz Sama Mastersa, który nie cierpi twardych torów, a w Gnieźnie odjechał dwa najlepsze mecze w sezonie. Popełniliśmy kilka błędów. Sam też biję się w pierś. Zapisałem zły wynik wyścigu 13 po sugestiach osób z boku. Byłem przekonany, że nie mogę zrobić rezerwy taktycznej, stąd też nie pojechał Sam Masters dwa razy. Mój spory błąd.

Rafael Wojciechowski (menedżer Car Gwarant Startu Gniezno): Defekty faktycznie trochę pokrzyżowały nam plany. Z pokorą trzeba przyjąć ten wynik i jechać do Ostrowa walczyć o minimum 41 punktów, które dają nam finał. Taki cel przed nami za tydzień będzie. Spodziewam się w Ostrowie odwrotności tego, co było w Gnieźnie, czyli bardzo przyczepnego toru. Wybierzemy się na trening do Leszna i tam będziemy przygotowywać się pod kątem meczu w Ostrowie.

Marcin Kościelski (junior Arged Malesa TŻ Ostrovia): Cieszę się, że wygrałem wyścig młodzieżowy. Taka też jest rola juniorów, żeby dać iskrę do walki seniorom. Przegraliśmy pierwszy wyścig i starałem się, by po biegu juniorskim nie było większej straty. Uważam, że tą trójką w biegu juniorskim swoją rolę spełniłem w stu procentach. W wyścigu, w którym upadłem prowadzący zawodnika skontrował motocykl, na co zareagował kontrą Grzegorz Walasek. Ja już nie miałem czasu, by wyhamować na takim twardym torze. Mam bardzo mocno zbitą nogę. Mam nadzieję, że rehabilitacja pomoże, by rozluźnić te zbite mięśnie. Wierzę, że będę gotowy zarówno na DMPJ w Ostrowie jak i rewanżowy mecz w półfinale play-off.

Tomasz Gapiński (zawodnik Arged Malesa TŻ Ostrovia): Byliśmy przygotowani na takie warunki w Gnieźnie. Nie jest to jednak mój ulubiony tor, co było widać dzisiaj. Czy przegraliśmy za wysoko? Mądrzejsi będziemy w przyszłym tygodniu. Musimy zrobić wszystko, żeby to odrobić i jechać w finale.

Grzegorz Walasek (zawodnik Arged Malesa TŻ Ostrovia): Nie chciałbym się tłumaczyć torem. Każdy widział, ile trwały zawody i jak to wyglądało. Myślałem, że nie da się zrobić twardszego toru niż ostatnio, a jednak się da. Wydawało mi się, że idę w dobrym kierunku. Niestety, nie były to dobre ustawienia na ten tor. To jest już historia i teraz trzeba skupić się na meczu rewanżowym. Spokojnie, jeśli mamy bić się o wyższe cele, to wygramy. Jeżeli przegramy, to wychodzi na to, że drużyna gnieźnieńska jest lepsza i zasłużyła na finał. Oczywiście będziemy starać się wygrać i odrobić tę stratę. Zaliczka Startu jest duża, ale nie aż taka, żeby rozstrzygała już losy tego dwumeczu.

Radosław Strzelczyk (prezes TŻ Ostrovia): Pojechaliśmy gorzej niż ostatnio. Byliśmy słabsi. Rywale byli lepiej spasowani z twardym torem. Początek nie był zły. Długo trzymaliśmy się na 2-4-6 punktów. Końcówka meczu trochę nam uciekła. Wynik 49:40 poszedł w świat. Zrobimy wszystko, by w rewanżu wygrać przynajmniej 10 punktami. Myślę, że jak dobrze potrenujemy, to cała drużyna będzie w stanie pojechać lepiej na swoim torze. Tomek Gapiński meczu w Gnieźnie nie zaliczy do wybitnych. U nas jedzie fajnie. Jesteśmy silną drużyną i walczymy dalej o finał Nice. 1. Ligi Żużlowej. Sam Masters w Gnieźnie zrobił kawał dobrej roboty. W Anglii też to potwierdza. Mam nadzieję, że również w Ostrowie dołoży tyle punktów, żeby wynik był korzystny na naszą stronę. Dziękuję kibicom za tak liczne przybycie. Przez cały sezon jeżdżą za nami i jesteśmy im wdzięczni za doping. Jestem przekonany, że w niedzielę na Stadionie Miejskim w Ostrowie będzie komplet publiczności. Serdecznie wszystkich zapraszam.

Źródło: www.tzostrovia.pl

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube