W Gdańsku już myślą o sezonie 2017

12743795_975417719193035_1426564217197224924_n
Renat Gafurow wypełnił ankietę Renault Zdunek Wybrzeża
11 marca 2016
1606475_1328926943789423_6501170671999875424_o
Jeden z liderów KSM Krosno już po pierwszych treningach na torze
12 marca 2016
Show all

W Gdańsku już myślą o sezonie 2017

12552865_963831303685010_4839773575217633977_n

 

Tadeusz Zdunek, prezes Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk w tradycyjnym felietonie zamieszczonym na internetowej stronie klubu pisze o planach na ten sezon i nie tylko.


Założenia, które sobie stawiamy muszą być cały czas ambitne i osiągalne – rozpoczyna Zdunek. – To musi być podstawa dla działalności każdej firmy i klubu. Oczywiście sytuacja w sporcie żużlowym jest na tyle dynamiczna, że cały czas się one zmieniają. Dwanaście miesięcy temu planem był start w lidze, a okazało się że mimo późnego otrzymania licencji skompletowaliśmy fajną drużynę, która wywalczyła awans. W tym roku sytuacja w Nice PLŻ po raz kolejny się mocno skomplikowała, bo ta klasa rozgrywkowa została połączona z najniższą. Do tego dopuszczona została drużyna ekstraligowa z Rzeszowa. Mimo wszystkich zawirowań, nasze ambicje ciągle rosną. Budżet gromadzimy coraz wyższy, współpracuje z nami coraz więcej firm. Na tyle nas to napawa optymizmem, że naszym obecnym celem jest finał ligi.

Cały czas powtarzam, że już pracujemy nad 2017 rokiem. Nie można nad nim zacząć myśleć dopiero po zakończonym sezonie. Musimy mieć na koniec roku ustalonych podstawowych sponsorów. Wtedy praca nad kolejnymi umowami jest znacznie łatwiejsza. To daje komfort, w którym nie szukamy środków w panice, a jesteśmy partnerem dla sponsorów. Zobaczymy czy nam się to uda i czy pojawi się coraz więcej sponsorów. Przykładem jest umowa z mającą siedzibę w Warszawie firmą Thea Polska Sp. z o.o., która właściwie zgłosiła się do nas sama. Jest też dużo podmiotów, które kiedyś współpracowały i wracają do nas dzięki stabilnej sytuacji. Jak to razem zsumujemy, to być może budżet na miarę drużyny ekstraligowej pojawi się w Gdańsku znacznie szybciej niż mogło się nam wydawać. Podkreślam tylko jedno. Nie nie będziemy robić na siłę, wraz z pozostałymi członkami zarządu na pewno nie dopuścimy do zadłużania klubu.

Do maja 2017 cały czas ciąży nam zadłużenie wobec żużlowców, którzy jeździli w spółce, jednak w stosunku do wysokości klubowego budżetu na kwota procentowo cały czas maleje. W ubiegłym roku było to ponad 400 tysięcy złotych gdy jeździliśmy w PLŻ 2. To prawie 25% budżetu klubu. Tegoroczna suma spłat jest równa niespełna 10% budżetu. Gdybyśmy jeździli w PGE Ekstralidze, ten procent byłby jeszcze mniejszy między innymi ze względu na fakt, że wkład finansowy sponsorów ekstraligi jest nieporównywalnie wyższy niż sponsorów NICE PLŻ. Oczywiście spłata zadłużenia realizowana jest ze środków mojej firmy, natomiast gdyby nie długi te środki mogłyby trafić do klubu zwiększając jego budżet.

Kolejne ligowe zwycięstwa, ewentualny awans, zainteresowanie kibiców – to coś co napędza sponsorów do współpracy z nami. To taka śnieżna kula. Nigdy jeszcze nie było tylu sponsorów w Wybrzeżu, żyjemy w zupełnie innym świecie. Z praktycznie każdą z wspierających nas firm staramy się utrzymywać stałe kontakty, czy pomagać w znajdowaniu zleceń. Ten rok ciężkiej pracy daje efekty i motywacje do dalszej pracy.

Mam nadzieję, że na koniec roku dobijemy do 70-80 sponsorów. Ciągle nad tym pracujemy i dążymy do sytuacji, w której każdy współpracujący z nami partner powie: „Opłaca się wspierać Wybrzeże”. Wierzę, że kolejni przedsiębiorcy sami będą się do nas zgłaszali widząc w tym szanse na rozwój swojej firmy. My również nie przestajemy szukać. To proces całoroczny, by docelowo mieć zamknięty pewny budżet w grudniu. Gdy byłem na spotkaniu prezesów nerwowo przewracali oczami i mówili ile im jeszcze brakuje. Ja mogłem się spokojnie uśmiechać, bo nam nie pozostaje nic innego, jak tylko jechać.

Tadeusz Zdunek

Źródło: www.wybrzezegdansk.pl

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube