Wytrwałość, determinacja i pasja czyli Speedway Manager

Już 1 grudnia premiera gry Speedway Manager. Gry, z którą fani żużla wiążą spore nadzieję. Gra, której sami twórcy postawili poprzeczkę bardzo wysoko. Wydawać się może, że nie do przeskoczenia, jednak pasja którą zarażają twórcy pokonuje wszelkie przeszkody.

Speedway Manager w zamierzeniu ma być najbardziej realistycznym menedżerem żużlowym na świecie dostępnym w 8 krajach: Polsce, Anglii, Szwecji, Danii, Rosji, Słowenii, Czechach i Niemczech. Autorzy największy nacisk postawili na wątek ekonomiczny i taktyczny. Wzorem z gry Insane Speedway z 1998r. nie zabraknie także nieuczciwych zagrań. Od strony merytorycznej grę wsparli swoją wiedzą i doświadczeniem Dariusz Ostafiński z Przeglądu Sportowego, Bartłomiej Czekański z Tygodnika Żużlowego, Paweł Baran z Unii Tarnów i Łukasz Benz z nSport+. Sam zespół realizujący grę liczy ponad 10 osób i jest wśród nich twórca wspomnianej kultowej już gry Insane Speedway, która w latach 90-tych przyciągała tysiące kibiców przed ekrany monitora pozwalając wcielić się w żużlowego trenera.

Zadaniem gracza jest zdobywanie przewagi biznesowej i sportowej poprzez właściwe zarządzanie klubem i drużyną. Dostępnych będzie wiele rozgrywek: od młodzieżówki, poprzez krajową ligę, aż po międzynarodowe puchary. Sercem gry będą mecze rozgrywane na żywo w czasie rzeczywistym pomiędzy dwoma menedżerami podczas których gracze mają pełen wpływ na ich przebieg, a dostępnych możliwości taktycznych będzie na prawdę sporo. Dość nowatorskim rozwiązaniem będzie możliwość zmierzenia się własnym wirtualnym klubem z prawdziwą drużyną z jej realnym składem i sile aktualizowanej po każdej kolejce ligowej.

– Drogę do zbliżającej się premiery Speedway Managera rozpocząłem w 2003 r., gdy podjąłem się wydania pierwszego na świecie menedżera żużlowego z meczami rozgrywanymi na żywo. Potem były kolejne próby stworzenia jeszcze lepszej gry. Chyba najbardziej dotychczas udaną moją produkcją był Speedway Manager na Facebooku, który przez Gazetę Wyborczą został ochrzczony mianem żużlowego fenomenu! Koncepcja nadal ewoluowała, były wielkie plany. Trzy lata temu powstał nawet biznesplan, który poddałem ocenie specjalistom poprzez udział w ogólnopolskim konkursie na e-biznes organizowanym przez Europejskie Centrum Doradztwa Finansowego, w którym ostatecznie zajął wysokie drugie miejsce. To otworzyło mi nowe możliwości. Mam za sobą dwie zakończone sukcesem kampanie crowdfundingowe. Wytrwałością, pasją i determinacją udało się zbudować bardzo silny zespół, w który bezgranicznie wierzę. Wyznaczyliśmy sobie bardzo ambitny cel, a jak wiadomo wytyczony cel jest podstawą wszelkich osiągnięć. Bez stawiania celów, nie bylibyśmy teraz w tym miejscu, gdzie jesteśmy. Musimy tylko przełożyć zaangażowanie i pasję na zysk, aby móc rozwijać naszą spółkę i pewnie zaistnieć na rynku europejskim – zdradza plany Marcin Lewandowski, Prezes Zarządu SportsManager.pl Sp. z o.o.

– Dołączyłem do Marcina jakoś w marcu, a już w czerwcu zrodził się pomysł na grę Speedway Manager w takiej formule jaka właśnie powstaje. Mój konik to aspekt finansowy i transfery, zaś Marcin dobrze się czuje w taktyce. Połączyliśmy siły i wyszło z tego coś na prawdę interesującego. Dziś zespół tworzą osoby z umiejętnościami zarówno miękkimi, jak i twardymi, czego wcześniej brakowało do odniesienia komercyjnego sukcesu. Odpowiadam za stronę biznesową tego przedsięwzięcia i moim pierwszym małym sukcesem jest ciągnięcie tego biznesu własnymi nakładami finansowymi, chociaż przez działania marketingowe budżet wyniósł już 3 razy więcej niż zakładałem. Nie żałuję jednak tego, gdyż widzę ogromny potencjał w zespole, który realizuje ten produkt. Cieszy także niemałe zainteresowanie inwestorów naszym projektem, chociaż póki co obraliśmy nieco inny kierunek rozwoju naszego biznesu – uzupełnia Sebastian Grysiak, Wiceprezes Zarządu SportsManager.pl Sp. z o.o.

Podczas procesu produkcji gry twórcy dość odważnie promowali grę na stadionach żużlowych. Nie da się nie zauważyć również świetnego zaistnienia w social mediach. To wszystko spowodowało, że o grze zrobiło się głośno zanim jeszcze podano datę premiery. Przyniosło to pierwszy sukces w postaci zwycięstwa w kategorii People’s Choice konkursu FreeGalaktus na najlepszą zbliżającą się grę niezależną pokonując 50 innych gier z 9 krajów. W nagrodę otrzymali własne stoisko oraz szansę zaprezentowania gry na scenie głównej na największych targach gier i rozrywki w tej części Europy, Poznań Game Arena.

Swoją szansę wykorzystali w swoim stylu czyli z pełnym rozmachem. Zaprosili wielu gości, a wśród nich znaleźli się Piotr Szymański – przewodniczący GKSŻ, Arkadiusz Ładziński – prezes PSŻ Poznań, Kacper Grzegorczyk – zawodnik KŻ Victoria Piła czy Kuba Barański – autor Na żużlu pytamy. Na samym stoisku odwiedzający mogli przebrać się w kombinezon Reprezentacji Polski Krystiana Pieszczka i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie na motocyklu. Warto w tym miejscu odnotować, że sport żużlowy po raz pierwszy zaistniał na tego typu targach i cieszył się niemałym zainteresowaniem odwiedzających.

– Wspólną promocję na Poznań Game Arena uważam za bardzo udaną. Poznańskie Targi odwiedzały całe rodziny z Poznania i z Wielkopolski. Wiele osób zainteresowała oczywiście gra, ale także i poznański żużel, który promowaliśmy wspólnie na targach. Jak wiadomo PSŻ Poznań kroczy powoli w celu reaktywacji żużla w Poznaniu. Przeprowadzony już remont stadionu i kilka imprez żużlowych dały impuls kibicom, by spotkać się z nami na targach na stoisku Speedway Manager. Wiele osób mogło zobaczyć motocykl żużlowy z bliska czy nawet na nim usiąść. Dla kibiców jest to nie lada gratka, bo zazwyczaj widzą motocykle żużlowe z kilku czy kilkunastu metrów. Były także osoby całkowicie przypadkowe, które pytały się o motocykl, o moc motocykla, o to ile ma biegów, czy też gdzie ma tarcze hamulcowe. I właśnie takie spotkania żużlowe, nawet w branży całkowicie innej niż sport żużlowy pozwalają poszerzać swoje horyzonty i promować speedway – podsumowuje Arkadiusz Ładziński, prezes PSŻ Poznań.

Co ciekawsze, twórcy próbują zainteresować swoją grą nie tylko miłośników gier i sportu, ale i… ogólnie internautów pokazując się m.in. na popularnej imprezie dla youtuberów Hoop Likes Festival w Gdańsku.

Do premiery gry coraz bliżej. Trzymamy kciuki za polskich developerów, aby w branży gier zaistnieli przynajmniej tak dobrze jak polscy żużlowcy w światowym speedway’u.

– Speedway Manager to gra jakiej nie było. Zimą pozwoli ona kibicom wypełnić pustkę. Dzięki niej żużel zyska w naszych oczach. Pewnie też, jeszcze mocniej utwierdzimy się w przekonaniu jak ciężki jest to sport, jak trudna jest praca osób odpowiedzialnych za poszczególne drużyny. Już nie mogę się doczekać premiery, żeby móc w pełni ocenić produkt, dzięki któremu żużel wkroczy w nowe obszary. Słyszałem o ciekawych rozwiązaniach, wielu funkcjach, chcę zobaczyć jak to będzie wyglądało w praktyce – Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ.

Gra dostępna będzie pod przeglądarką internetową na każdym rodzaju urządzenia pod adresem: http://speedwaymanager.pl.

0605

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube