Z Kowalikiem o lidze: Start jest źle zarządzany

POLSKIZUZEL: ROW na inaugurację gromi Wandę, a teraz łatwo przegrywa w Bydgoszczy. Czyli nie taki Rybnik straszny?

MIROSŁAW KOWALIK: A właśnie, że straszny, bo przegrana 41:48 to niezły wynik. Dla Rybnika oczywiście. Gdybyście mnie spytali przed spotkaniem, kto jest faworytem to zdecydowanie postawiłbym na Polonię. Bydgoszcz wygrała, ale niezbyt zdecydowanie.

POLSKIZUZEL: W Rybniku zawiedli Harris i Woryna.

MIROSŁAW KOWALIK: Harris tak ma. Raz potrafi zrobić dwucyfrowy wynik, innym razem przywozi 2, 3 punkty. Taki już urok tego zawodnika. A Woryna ma dopiero 19 lat, więc jeszcze ma czas, żeby się nauczyć jak dopasować motocykl na wyjeździe. Rozwija się prawidłowo. Na razie nie martwmy się tym, że na obcych torach jeździ gorzej niż w domu.

POLSKIZUZEL: Druga kolejka i druga przegrana Wandy. Kraków nie pasuje do I-ligowego towarzystwa?

MIROSŁAW KOWALIK: Na to wygląda, choć to się może jeszcze zmienić. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że nic na to nie wskazuje. Na razie Wanda to kandydat numer 1 do spadku.

POLSKIZUZEL: A Lokomotiv po dwóch wygranych jest kandydatem numer 1 do awansu?

MIROSŁAW KOWALIK: Łotysze mocno się sadzą. To jest ambitna drużyna z trenerem, który lubi sobie stawiać wysokie cele. Nie zdziwię się, jak Lokomotiv z Nikołajem Kokinem wyląduje w Ekstralidze. Byłoby ciekawie.

POLSKIZUZEL: Co dzieje się ze Startem? Gnieźnianie, podobnie jak Wanda, nie wygrywają.

MIROSŁAW KOWALIK: Zanim odpowiem to chciałbym zwrócić uwagę na komplet mojego dobrego kolegi Mariusza Puszakowskiego. Orzeł z „Puzonem” dobił Start. A co do Gniezna to chyba jest tak źle, bo sposób zarządzania klubem jest nie ten.

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube