Zdaniem trenera kadry: Szczypiemy Maćka, a on daje nam radość

gollob2
O żużlu z Kowalikiem: Poldem trzeba ulepszyć
21 lipca 2015
pzm
Gospodarze najlepsi w kolejnych rundach MDMP
21 lipca 2015
Show all

Zdaniem trenera kadry: Szczypiemy Maćka, a on daje nam radość

cieslak

Cieszę się sukcesami Maćka Janowskiego, bo to jest człowiek sportu. Bez względu na to w jakiej dyscyplinie spróbowałby swoich sił to osiągałby sukcesy. Robi to w żużlu, a my zamiast się z tego cieszyć, narzekamy i ciągle nam coś nie pasuje. Nie wiem, skąd bierze się ta ogólnopolska niechęć do Maćka. Przecież to jest człowiek, którego jazdą i sukcesami możemy się cieszyć przez wiele lat. On już praktycznie zdobył wszystko. Jest mistrzem świata i Polski juniorów, ma złoto w Drużynowym Pucharze Świata, powygrywał prestiżowe turnieje i już tylko tytułu mistrza świata seniorów mu brakuje. Ciągle jednak się go delikatnie szczypie. Jak wygrał finał IMP to można było usłyszeć, że przypadkowo, a przecież zrobił wszystko jak należy. Dostał się do finału i tam okazał się najlepszy.

Jest narzekanie, gdy idzie o styl Maćka. Szuka się dziury w całym mówiąc, że jeździ delikatnie. Faktycznie nie jest zawodnikiem siłowym, ale nie sposób nie zauważyć, że sposób jazdy jaki prezentuje zapewnia mu stały progres. I to nie jest tak, że staram się go na siłę bronić. Były przecież okresy, gdy on jeździł słabiej i wtedy to ja byłem tym, który mówił mu prosto w oczy parę gorzkich słów. Nie wszystko mi się bowiem podobało. Nie widzę jednak powodu, by czepiać się teraz. Bo czy mam go krytykować za to, że potrafi się sprężyć na ciężki bieg? Czy mam go krytykować za to, że potrafi na trasie nieustępliwie i skutecznie nękać Pedersena? Czy mam go krytykować za to, że nie odpuszcza, że myśli, że jedzie bez respektu?

Maciek ma papiery, bo jest talentem i jest też zawodnikiem dobrym technicznie. Poza tym on się garnie do nauki. Wyśmiewana przez wielu liga angielska jemu służy. Tam może nie ma wielkich rywali, ale z drugiej strony specyfika jazdy na tamtejszych torach sprawia, że miejscowi, nawet ci słabsi, są na Wyspach groźni. Rywalizacja z nimi jest trudna i potrafi wiele nauczyć. Proszę zobaczyć jak dzielnie radzi sobie Maciek w Grand Prix. Na sztucznych torach mu nie idzie, ale to kwestia czasu. Nauczy się ich i będzie wtedy kimś więcej niż tylko kandydatem do walki o miejsce w pierwszej ósemce.

Kończąc nie sposób nie wspomnieć o rodzinie Maćka. Tam jest wszystko poukładane. Maciek bardzo wiele zawdzięcza tacie Piotrowi. To on po raz pierwszym zabrał go na żużel, to on kupił mu pierwszy motocykl. Bracia też są z Maćkiem. Generalnie to jest rodzina nastawiona na żużel.

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube