Żużlowe Tango: Cieślak powinien zostać. Protasiewicz potrzebny kadrze

bieg1
Kadra w drodze do Szklarskiej Poręby
24 stycznia 2016
Ekipa
Gra Speedway Manager wyszła z fazy wczesnego dostępu
25 stycznia 2016
Show all
cugowski

Kontrakt trenera Marka Cieślaka z kadrą wygasa w tym roku, ale ja bym go nie wysyłał na żużlową emeryturę – pisze Krzysztof Cugowski w swoim felietonie.

Wiem, że szkoleniowiec nabierze uprawnień emerytalnych, ale w sporcie takie pojęcie jak wiek emerytalny nie obowiązuje. W mojej branży też nie, bo jakby tak było to już bym musiał przestać, a na razie nie mam zamiaru. I Cieślak też nie powinien. Oczywiście to jego wybór, ale ja nie znajduję powodu, dla którego on miałby się wycofywać. Zdarzył mu się w minionym sezonie jeden błąd, ale u nas co drugi człowiek ma takie wpadki. Zresztą za jeden grzech trudno człowieka wieszać. Jak dla mnie trener Cieślak ma wyniki, ma szczęście i ja byłbym za tym, żeby dalej pracował z zespołem. Zwłaszcza, że następców jakoś nie widać. Jest grupa młodych trenerów, ale oni mają jeszcze czas.

Swoją drogą trener w żużlu to ciekawa funkcja. Obserwowałem kiedyś Witka Zwierzchowskiego. Patrząc na niego utrwalił mi się obraz trenera, który nie uczy jak jeździć, ale zajmuje się prowadzeniem drużyny w trakcie meczu. Zastanawia się nad taktyką, stara się przewidzieć ruchy rywala kilka kroków do przodu, analizuje jak ustawić zespół, kto za jakiego pola powinien jechać i jak odpowiedź na rezerwę taktyczną przeciwnika. Cieślak jest dobry w te klocki, prócz tego potrafi być dobrym duchem. Jak to robi to już nie ma znaczenia. Zresztą szkoły są różne. Pamiętamy, że Wagner był dla siatkarzy despotą, Górski był dla piłkarzy przyjacielem, ale obaj osiągali cel, bo sukcesów mieli więcej niż porażek.

Rozpoczęło się zgrupowanie kadry w Szklarskiej Porębie, gdzie pojechało wielu zawodników w różnym wieku. Jest młody Drabik, ale i też Protasiewicz po czterdziestce. I dobrze, że jest, bo wiek nie powinien być elementem decydującym o powołaniu. Protasiewicz od dwudziestu lat jeździ na dobrym poziomie. Poza tym trener potrzebuje w kadrze takiego zawodnika, który jest autorytetem dla młodzieży. Taki ktoś jest przedłużeniem ręki szkoleniowca. To fakt, że Protasiewicz kiedyś zrezygnował z Grand Prix, ale w polskiej lidze ciągle jest dobry.

Nie ma z kadrą Krzysztofa Kasprzaka, o którym trener Cieślak powiedział, że w minionym sezonie zajmował się wszystkim, tylko nie żużlem. Także śpiewał, a śpiewanie jest przecież bliskie mojemu sercu. Generalnie takie szukanie u sportowca nowych wyzwań nie jest dziwne. Skoczek narciarski Thomas Morgenstern po dwóch dzwonach zakończył karierę i teraz jest pilotem helikoptera. W tej sytuacji trudno zabronić Kasprzakowi śpiewania. Inna sprawa, że sezon miał katastrofalny i może ten zimny prysznic, ten brak powołania, jakoś nim wstrząśnie i spowoduje, że w tym roku będzie lepiej.

Dodaj komentarz

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube