/ /

Menedżer Trans MF Devils Landshut: Mamy talent. Bloedorn może być kiedyś gwiazdą Ekstraligi

– Naszym celem nie jest awans za wszelką cenę. Prezes jasno to komunikował. Robimy natomiast coś w rodzaju rozpoznania bojem. Będziemy chcieli napsuć innym krwi. Na pewno nie chcemy być czerwoną latarnią. Jak będzie play-off, to będzie dobrze – mówi Sławomir Kryjom, menedżer Trans MF Devils Landshut.

POLSKIZUZEL: Czy to dobrze, że w regulaminie jest zapis, który dopuszcza możliwość startu w eWinner 1. Lidze tylko jednego zagranicznego zespołu?

Sławomir Kyjom, menedżer Trans MF Devils Landshut: W tym roku nie będzie to problemem, bo wszystkie zagraniczne zespoły są w drugiej lidze. Jeśli jednak któraś z nich awansuje, a za rok zagraniczna drużyna wygra bez prawa awansu, to może pojawić się problem. Abstrahując od tego, że teraz jestem w Landshut, przyznam, że nie rozumiem tego. Zgadzam się, że nie powinno być zagranicznych ekip w PGE Ekstralidze, ale nie wiem, czy eWinner 1. Liga powinna się ograniczać do jednej takiej drużyny. Myślę, że powinniśmy o tym szerzej podyskutować.

Dlaczego nie PGE Ekstraliga, a eWinner 1. Liga już tak?

PGE Ekstraliga nie, bo to walka o tytuł mistrza Polski. A niżej to jednak nie powinno być żadnych ograniczeń. Ludzie w zagranicznych klubach też wykładają duże pieniądze. Poza tym obawiam się takiej sytuacji, że w 2022 roku klub zagraniczny jadący o awans będzie się oglądał na to, co dzieje się z zagranicznym zespołem jeżdżącym ewentualnie w pierwszej lidze. Postawa takiej drużyny może być uzależniona od tego, czy ten z pierwszej ligi będzie zagrożony spadkiem.

A może należałoby sprawę traktować tak, że PZM i GKSŻ dają zagranicznym klubom szansę jazdy w lidze, podają im kroplówkę, która pozwala żyć.

To prawda, że kluby zagraniczne startują dzięki uprzejmości PZM. Gdyby nie to, miałyby dzisiaj duży problem. Pytanie, czy samo podanie kroplówki wystarczy? Skoro pozwoliliśmy na jazdę, to czy powinniśmy ograniczać. Gdyby nie zagraniczne kluby, to druga liga byłaby kadłubowa, startowałyby w niej cztery zespoły. Pewnie, że w takim Landshut się cieszą, bo dzięki PZM mogli coś zrobić dla swoich kibiców i zawodników. Trzeba jednak spojrzeć szerzej, dać więcej, skoro sami na tym mocno korzystamy. I to nie tylko tak, że mamy więcej drużyn w drugiej lidze. Dzięki zagranicy dostajemy też dobrych zawodników. Lokomotiv Daugavpils od lat szkoli i robi to dobre. Już dali żużlowi jednego i drugiego Łagutę, czy Lebiediewa, a następcy rosną. W Landshut jest z kolei ktoś taki, jak Norrick Bloedorn. Bardzo utalentowany. Jak będzie się rozwijał, to za chwilę może stać się gwiazdą PGE Ekstraligi.

Mówił pan, że zagranicę trzeba szanować, bo wykłada niemałe pieniądze. Ile wyda Landshut w tym roku?

Myślę, że to będzie kwota około miliona złotych, ale stuprocentowej pewności nie mam, bo nie jestem od spraw budżetowych. Pragnę jednak zapewnić, że Landshut jest zabezpieczone na wypadek jazdy bez kibiców. Budżet jest tak policzony, że nawet, jak ich nie będzie, to poradzimy sobie.

O co jedzie Landshut w tym roku?

Na pewno naszym celem nie jest awans za wszelką cenę. Prezes jasno to komunikował. Robimy natomiast coś w rodzaju rozpoznania bojem. Będziemy chcieli napsuć innym krwi. Na pewno nie chcemy być czerwoną latarnią. Jak będzie play-off, to będzie dobrze. A jak to się skończy, to nie wiadomo, bo jednak przed każdym meczem będzie niepewności. Dopiero po testach będziemy wiedzieli, jakim składem pojedziemy. Widzimy, co dzieje się w PGE Ekstralidze, gdzie jest sporo zakażeń. A przecież problemy z koronawirusem nie ograniczą się do Ekstraligi.

Kto jest faworytem drugiej ligi?

Najciekawiej na papierze wygląda Kolejarz Opole. Oni zresztą otwarcie mówią o awansie. Inna sprawa, że ta liga będzie wyrównana. Rolę będą grać detale, jak atut własnego toru.

Kto może pokrzyżować Kolejarzowi szyki?

Stal Rzeszów ma ciekawy skład, Lokomotiv Daugavpils będzie niebezpieczny, zwłaszcza u siebie, Kolejarz Rawicz wzmocniony zawodnikami Fogo Unii Leszno też może namieszać. My też chcemy się pokazać, zrobić twierdzę z własnego toru i zobaczyć, co to da.

A jest jeszcze w Niemczech jakiś ośrodek, który w przyszłości mógłby dołączyć do polskiej ligi?

Nie wiem, czy ktoś by chciał. Na pewno w Gustrow jest ciekawy ośrodek. Są organizatorami ważnych imprez, więc może oni.

Dalsze rozszerzanie drugiej ligi o zagranicę ma w ogóle sens?

To kwestia do dyskusji. Od 2022 roku w drugiej lidze mają startować rezerwy ekstraligowych drużyn. Nie zamyka to jednak tematu zagranicy. Sam uważam, że trzeba ratować żużel w innym państwach. Ukraina, Węgry, Czechy, drużyny z tych krajów dodałyby kolorytu. Byłby to zysk dla dyscypliny.

 

eWinner 1. Liga Żużlowa

MDrużynaMPMP
11424+52
21424+104
31423+81
41420+1
51417+61
61415-24
71414-46
8143-229

Najbliższa runda

Arged Malesa Ostrów Wlkp.

VS

Cellfast Wilki Krosno
Cellfast Wilki Krosno

VS

Arged Malesa Ostrów Wlkp.
3 października 2021

Aktualności

Co z obsadą finału IM 2. Ligi w Wittstocku? GKSŻ wyjaśnia
22 września 2021
Ważna zmiana w polskim żużlu! Psycholog do dyspozycji zawodników
22 września 2021
Prezes Abramczyk Polonii o finale eWinner 1. Ligi: Wygrają ostrowianie, bo mają wyrównany skład
22 września 2021