/ /

Prezes Motowizji: Zainteresowanie zdecydowanie wzrosło. Duża w tym zasługa Polskiego Związku Motorowego

– Przeprowadziliśmy już wstępne analizy i mogę powiedzieć, że zainteresowanie drugą ligą zdecydowanie się zwiększyło. Powód? Polski Związek Motorowy mocno postawił na kwestie marketingowe i komunikacyjne. Bardzo nam to pomogło – mówi Krzysztof Mikulski, prezes Motowizji.

Za nami kolejny sezon, w którym Motowizja transmitowała rozgrywki 2. Ligi Żużlowej. Jak może go pan podsumować?

Krzysztof Mikulski, prezes Motowizji: Oceniam go zdecydowanie lepiej pod względem organizacyjnym. Uważam, że jako kanał zrobiliśmy duży krok w przód. Na pewno było też bardzo trudno. Wprawdzie koronawirus nie okazał dla nas tak dotkliwy, jak rok wcześniej, ale i tak wystartowaliśmy później. Następnie nie mieliśmy szczęścia do pogody i mecze były przekładane. Uważam jednak, że na końcu jesteśmy szczęśliwi, bo rozgrywki udało się sprawnie przeprowadzić, a my nauczyliśmy się być jeszcze bardziej elastyczni w kwestii ramówki. Szczęście polega na tym, że nasz widz jest skupiony na sportach motorowych i doskonale rozumie ich specyfikę. Czasowe obsunięcia czy inne zdarzenia losowe są w to wszystko wliczone.

Jakie było zainteresowanie transmisjami z 2. Ligi Żużlowej?

Zainteresowanie zdecydowanie się zwiększyło. Przeprowadziliśmy już wstępne analizy. Te bardziej precyzyjne dopiero przed nami, ale już teraz możemy mówić o wzroście na poziomie minimum 60 proc. Dzięki temu w drugiej lidze możemy mówić w tym roku o około dwóch milionach kontaktów.

Z czego pana zdaniem wynika ten wzrost zainteresowania?

Uważam, że duże zasługi ma w tym przypadku Polski Związek Motorowy, który mocno postawił na kwestie marketingowe. Polepszyła się także komunikacja z mediami. Mam doświadczenia z pierwszego naszego wspólnego sezonu, więc widzę jak na dłoni, ile się zmieniło. Nie ukrywam, że to mocno ułatwiło nam pracę. Widz musi wiedzieć, gdzie ma obejrzeć transmisję i w jaki sposób może to zrobić. PZM naprawdę dbał o to, by ta informacja dotarła do jak największej liczby osób.

W tym roku mieliśmy w 2. Lidze Żużlowej trzy kluby zagraniczne – dwa z Niemiec i jeden z Łotwy. Czy dla telewizji było to duże wyzwanie?

Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie było to dla nas wyzwaniem. Nie jesteśmy ogromną telewizją, a musimy próbować dotrzymać kroku stacji Canal+, która pokazuje żużel naprawdę świetnie. Kibic żużla jest przyzwyczajony do jakości i jej oczekuje. Z tego powodu musimy dysponować odpowiednią załogą, czyli operatorami, dziennikarzami i komentatorami. Problem polega na tym, że ich często można policzyć na palcach jednej ręki, a w tych samych dniach co druga liga odbywa się często eWinner 1. Liga, PGE Ekstraliga, a poza tym wiele innych imprez. Jeśli na to wszystko nałożymy duże odległości pomiędzy Łotwą a Bawarią, to mówimy o bardzo złożonym przedsięwzięciu. Trzeba transportować ludzi w krótkim czasie, bo nie mamy na razie zasobów, żeby stworzyć dwa oddzielne teamy, które pojadą w dwóch różnych kierunkach. Być może w przyszłości zdołamy to udoskonalić. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że wszystko jest zdecydowanie łatwiejsze, kiedy mecze odbywają się tylko na terenie Polski. Uważam jednak, że z tym wyzwaniem sobie poradziliśmy. Poza tym cieszę się, że te drużyny zagraniczne się pojawiły, bo dodały rozgrywkom wiele kolorytu.

Jeden z tych zespołów wygrał rozgrywki. Czy był pan zaskoczony postawą Trans MF Landshut Devils?

Początkowo tak, a później już nie. Nie znałem tamtej ekipy, ale mieliśmy doświadczenia z kolegami z Daugavpils i Wittstocka. W przypadku Łotyszy wiedzieliśmy, że brali wcześniej udział w pierwszej lidze. Jakościowo byli do wszystkiego przygotowani. Niemcy z kolei mieli po drodze sporo problemów. Druga drużyna z Niemiec była zatem pewnym znakiem zapytania, ale zaskoczyli bardzo pozytywnie. Okazali się niesłychanie profesjonalnym klubem prowadzonym przez polski sztab szkoleniowy. Wybitnie zasłużyli na ten awans. Moje kontakty jako producenta również potwierdzają wielką klasę tych ludzi. Powiem szczerze, że wróżę im przyszłość również w pierwszej lidze. Szkoda tylko, że z tego poziomu rozgrywek nie można awansować do PGE Ekstraligi, bo to komplikuje dalszy rozwój.

Co dalej z drugą ligą żużlową w Motowizji? Czy będziecie zabiegać w PZM o transmisje na sezon 2022?

To jest oczywiste. Żużel jest sportem elitarnym w Polsce. W Europie mamy najlepszą ligę żużlową świata, więc w moim kanale jest miejsce dla tej dyscypliny. Widzowie Motowizji chętnie oglądają żużel. Z kolei fani czarnego sportu znajdują u nas inne wartości. Śledzą materiały dokumentalne, czy inne wyścigi, takie jak NASCAR. To się pięknie zazębia i chcielibyśmy to nadal rozwijać. Będę walczył, żeby kontynuować naszą współpracę, bo mam świadomość, że prawdziwe efekty są widoczne dopiero po kilku latach. Uważam jednak, że przez ostatnie dwa lata druga liga i tak zaliczyła ogromny skok. Wokół tych rozgrywek działo się naprawdę dużo. Dalszy rozwój jest na pewno możliwy, a za tym kryją się sponsorzy i pieniądze. Życzę Polskiemu Związkowi Motorowemu, żeby nadal podążał w tym kierunku.

eWinner 1. Liga Żużlowa

MDrużynaMPMP
146+23
246+10
346+53
455-12
544+22
644-14
743-33
850-49

Najbliższa runda

Trans MF Landshut Devils

VS

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź
Stelmet Falubaz Zielona Góra

VS

Abramczyk Polonia Bydgoszcz
22 maja 2022
Zdunek Wybrzeże Gdańsk

VS

ROW Rybnik
Aforti Start Gniezno

VS

Cellfast Wilki Krosno

Aktualności

Oświadczenie GKSŻ po meczu w Krośnie
15 maja 2022
Hit w Krośnie nie doszedł do skutku. Walkower dla Falubazu
15 maja 2022
Niespodzianka w Bydgoszczy! ROW urwał punkty Abramczyk Polonii
15 maja 2022