/ /

“Cieszę się, że jesteśmy drużyną i to właśnie dziś pokazaliśmy”

Piątkowy rewanżowy mecz ćwierćfinałowy pomiędzy drużynami Abramczyk Polonia Bydgoszcz a Zdunek Wybrzeże Gdańsk był spotkaniem, które wyłoniło pierwszego półfinalistę eWinner 1. Ligi. Przed tygodniem, 7 sierpnia w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Abramczyk Polonia Bydgoszcz uległa w Gdańsku 43:46 co oznaczało, że gospodarze mieli do odrobienia 3 punkty. W wyżej wspomnianym spotkaniu fenomenalnie pojechał Rasmus Jensen, który zapisał na swoim koncie aż 16 punktów z bonusem, natomiast dla bydgoskich Gryfów najlepszy wynik wywalczył Adrian Miedziński. W piątkowym spotkaniu w drużynie gości zabrakło ponownie kontuzjowanego Adriana Gały, za którego stosowane było zastępstwo zawodnika. 

Początek rewanżowego meczu zaczął się od trzech remisów, dopiero czwarty bieg przyniósł podwójną wygraną gospodarzy co oznaczało, że odrobili całą stratę z Gdańska. Od biegu szóstego bydgoskie Gryfy sukcesywnie budowały przewagę nad gdańszczanami a już przed biegami nominowanymi  zapewnili sobie zwycięstwo w dwumeczu i tym samym awans do półfinału eWinner 1. Ligi . Pewny awans bydgoskiej drużyny nie oznaczał końca ciekawego ścigania bowiem drużyna Eryka Jóźwiaka walczyła o jak najlepszy bilans meczowy i znalezienie się w półfinale jako lucky loser. Ostatecznie mecz zakończył się bardzo wysoką wygraną ekipy bydgoskiej 56:34 i jedynie Rasmus Jensen ratował honor gdańskiej drużyny prezentując tego dnia wyśmienitą formę. Duńczyk zdobył 18 punktów w 7 startach a po jego czterech pierwszych biegach wydawało się, że tego dnia nie znajdzie się nikt kto będzie w stanie go dogonić. 

Polonię do zwycięstwa poprowadziła cała drużyna, każdy dorzucił cenne punkty, ale najlepiej spisali się Wiktor Przyjemski, Kenneth Bjerre oraz kapitan drużyny Matej Zagar. Bydgoski młodzieżowiec prezentował się od początku spotkania znakomicie i po raz kolejny błyszczał na bydgoskim owalu. Bardzo dobrze zaprezentował się także Daniel Jeleniewski, który w dziesiątym biegu jako pierwszy był w stanie pokonać wyśmienitego Rasmusa Jensena. 

 

Poniżej prezentujemy wypowiedzi przedstawicieli obu ekip.

Wciąż jedziemy niekompletni, jedziemy dalej ZZ – jest ona dla nas jako drużyny bardzo ciężkim zadaniem i przy tylko Rasmusie nie da się go sklonować żeby jechał we wszystkich biegach. Jeżeli chodzi o mnie to są to całkowicie inne zawody niż te w kwietniu, niestety przez kontuzję wypadłem z obiegu na 2 miesiące i to jest piekielnie dużo. Rozjechałem się z innymi zawodnikami, którzy byli na bieżąco, w między czasie zmieniła się aura. Dopiero dziś czułem się w miarę komfortowo na motocyklu, zacząłem myśleć o ściganiu a nie tylko żeby jechać. Ale to niestety było za mało na tak mocnych i zdeterminowanych bydgoszczan. Wiedzieliśmy, że będzie to piekielnie trudne spotkanie, Polonia jest u siebie mocna i ta zaliczka trzech punktów to nie jest dużo. Aby czuć się dość komfortowo musielibyśmy wygrać w Gdańsku dziesięcioma punktami lub więcej. W tym momencie może uratować nas jeszcze Orzeł Łódź. Na pewno w tym momencie jest złość sportowa, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale patrząc na całokształt sezonu to byliśmy w bardzo ciężkim położeniu i wybrnęliśmy z tego – skomentował Jakub Jamróg.

Nie da się jednym zawodnikiem utrzymać bliższego dystansu z rywalem. W pierwszej części zawodów udało się ten kontakt utrzymać i jeszcze była nadzieja, że bardziej napsujemy krwi bydgoszczanom, ale w drugiej fazie zawodów już zdecydowanie nam odjechali i nie mieliśmy „armat” do strzelania. Biegi nominowane to było już podsumowanie tych zawodów. Dziś byliśmy zdecydowanie słabsi od seniorów bydgoskiej Polonii. Szkoda, bo cały ten sezon mieliśmy w perturbacjach. Czekamy jeszcze co wydarzy się w Zielonej Górze, albo zakończyliśmy już sezon właśnie tym spotkaniem albo będziemy mieć jeszcze dwa mecze dodatkowe i możliwość dalszej walki – powiedział po spotkaniu menedżer gości Eryk Jóźwiak.

Jest OK, teraz będzie trochę więcej spokoju. Mieliśmy sporo roboty przed dzisiejszym meczem. Plan wykonany, cieszę się, że jesteśmy drużyną i to właśnie dziś pokazaliśmy. Każdy dał z siebie tyle, ile trzeba i to się liczy. Na początku meczu nie było łatwo, ale najważniejsze, że na koniec zrobiliśmy progres w prędkości i w startach, bo to było naszym problemem we wcześniejszych meczach- skomentował kapitan bydgoskich Gryfów Matej Zagar.

 

Nadesłała Ambasadorka Ewelina Gawin

eWinner 1. Liga Żużlowa

MDrużynaMPMP
11430+77
21424+153
31420+44
41417-11
51414-29
61413-50
71411-62
81411-122

Najbliższa runda

Aktualności

SpecHouse PSŻ Poznań awansował do eWinner 1. Ligi!
25 września 2022
Cellfast Wilki Krosno w PGE Ekstralidze!
24 września 2022
Czy juniorzy Cellfast Wilków znowu zrobią różnicę? Menedżer ma wątpliwości
23 września 2022