Maksymilian Pawełczak ma dopiero 16 lat (21 września będzie obchodził 17. urodziny), a w sporcie osiągnął już całkiem sporo sukcesów. Srebrny medalista Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski 2025 nie chce spoczywać na laurach i nie lekceważy żadnego przeciwnika. – Z pokorą chcę dążyć do kolejnych dobrych wyników – mówi nam młody reprezentant Polski.
Tylko w tym tygodniu Pawełczak awansował do IMP Challenge i finału Srebrnego Kasku. We wtorek na torze w Gdańsku podczas rywalizacji głównie z seniorami, zaczął zawody od trzeciego miejsca, a od swojego drugiego startu był niełapalny. 13 punktów zagwarantowało mu pierwsze miejsce. W stawce nie brakowało doświadczonych seniorów z PGE Ekstraligi oraz Metalkas 2. Ekstraligi.
– Trochę nie trafiliśmy z ustawieniami na ten pierwszy wyścig, ale poszła szybka korekta i udało nam się dobrze ustawić motocykl pod tor w Gdańsku. Jestem zadowolony z awansu – komentuje Pawełczak.
Jeszcze rok temu 16-latek mógł startować tylko w zawodach młodzieżowych. Wicemistrzem Polski juniorów został przed debiutem ligowym. – Trochę ten czas zleciał, ale mamy nowy sezon i nowe możliwości. Doszły jeszcze ligi. Nie tylko Polska, ale też dwie zagraniczne. Na pewno mam co robić, ciężka praca, nic więcej – podkreśla nasz rozmówca.
Reprezentacja Polski. Maksymilian Pawełczak chce więcej sukcesów
Start Pawełczaka jest wymarzony. Na pierwszych sukcesach nie zamierza się jednak zatrzymywać. Wciąż jest głodny i chce więcej. – Cieszę się, że zaczął się sezon. Na razie podchodzę do startów na spokojnie. Z pokorą chcę dążyć do kolejnych dobrych wyników – dodaje.
W najbliższych tygodniach i miesiącach przed reprezentantem Polski następne wyzwania. Zarówno indywidualnie, jak i drużynowo z kadrą oraz klubem. Jakie ma cele? – Zobaczymy, co przyniesie ten sezon. Najbardziej chciałbym awansu do tej PGE Ekstraligi z Polonią Bydgoszcz. Walczymy, oby w końcu to się udało – zaznacza zawodnik.
Pawełczak pozytywnie wspomina obóz z kadrą w Hiszpanii. – Współpraca z trenerem Stanisławem Chomskim wygląda naprawdę fajnie. To był dla mnie wielki zaszczyt, że mogłem kręcić się przez ten czas wokół takich zawodników. Dużo z tego wyniosłem. Udało się fajnie porozmawiać z seniorami i dowiedzieć się czegoś nowego – podsumowuje.








