Już wkrótce Polska pojedzie w finale DME na żużlu, gdzie będzie bronić złota. A już w sobotę generalna próba przed tym wydarzeniem, czyli mecz Polska – Reszta Świata. O 14.00 w Rzeszowie wybrańcy selekcjonera Rafała Dobruckiego zostaną poddani trudnemu testowi.
Drużyna Reszty Świata pojedzie w składzie: 1. Daniel Bewley, 2. Ryan Douglas, 3. Mikkel Michelsen, 4. Keynan Rew, 5. Nicki Pedersen, 6. Villads Nagel.
Ta drużyna może się okazać prawdziwą wybuchową mieszanką. Mamy bowiem dwóch uczestników Grand Prix (Bewley, Michelsen), gwiazdy Metalkas 2 Ekstraligi (Rew, Douglas) i Krajowej Ligi Żużlowej (Nagel). A do tego dochodzi człowiek legenda, czyli 3-krotny mistrz świata Pedersen. To jest taki zespół, który zdecydowanie może się postawić i napsuć krwi naszej drużynie. O to jednak chodzi. Ma być jak najtrudniej, żeby zespół możliwie jak najlepiej przygotował się na finał DME.
Najmniej znanym nazwiskiem w całym zestawie jest Nagel. Młody Duńczyk jest zawodnikiem Gezet Stali Gorzów, wypożyczonym do Pronergy Polonii Piła. Nagel jest w tej chwili szóstym żużlowcem KLŻ ze średnią 8,80 punktu na spotkanie. 18-latek ma olbrzymi talent. Niewykluczone, że za rok wróci do Stali, by rywalizować o skład na pozycji U24.
Jeśli chodzi o Douglasa i Rew, to obaj z powodzeniem mogliby startować w PGE Ekstralidze. A w Metalkas 2 Ekstralidze są gwiazdami z meczową średnią na poziomie 11 i 9,16 punktu na spotkanie. Za Rew będzie też przemawiać znajomość toru. To samo można powiedzieć o Pedersenie, który obecnie jest zawodnikiem ekstraligowego INNPRO ROW-u Rybnik, ale w 2024 jeździł dla Stali.
Liderami zespołu Reszty Świata powinni być Bewley i Michelsen. Duńczyk ma obecnie jedenastą średnią w elicie, Anglik osiemnastą. Jeden i drugi to jednak absolutny TOP. Bewley ma meczową średnią 7,66, a Michelsen 9,85.








