ŻUŻLOWE TANGO Wolałbym, żeby nasze kluby inwestowały w Polaków

Fogo Unia Leszno słynie z dobrej pracy z młodzieżą, ale stara się o obywatelstwo dla nastoletniego Ukraińca Wiktora Trofimowa. Nie wiem po co?

Zaczęło się od piłkarza Olisadebe. Dostał obywatelstwo i lawina ruszyła. Koszykarze, siatkarze, wielu sportowców nie mających nic wspólnego z Polską dostało polski paszport. Takie rzeczy dzieją się jednak na całym świecie, więc trudno robić z tego jakąś wielką sprawę. Kiedy jednak taki klub jak Unia Leszno, gdzie szkolenie młodzieży jest na wysokim poziomie, gdzie systematycznie wypuszcza się na rynek kolejne talenty, chce paszportu dla Ukraińca to mam wątpliwości. Po co im to? Gdyby jeszcze Ukraina była w Unii Europejskiej to bym rozumiał, że komuś chcemy się przypodobać, że zdajemy jakiś test z internacjonalizmu. Jednak w tej sytuacji pomysł, żeby Trofimow został Polakiem i żeby przeszedł całą obróbkę w naszym klubie wydaje mi się pozbawiony sensu. Gdyby Unii czegoś brakowało (gdyby to była biedna ściana wschodnia) to bym zrozumiał, ale w tej sytuacji lepiej dalej mocno inwestować w naszych. Sobie pomagajmy przede wszystkim. W innym razie stworzymy niebezpieczny precedens. Jak się uda z Trofimowem to za Lesznem pójdą następni. Będą wyszukiwali w Czechach i po innych sąsiednich krajach talentów, którym można by nadać obywatelstwo i szkolić.

Ktoś może oczywiście przywołać przykład Runego Holty i spytać, jak mi się to podobało. Dla mnie sytuacja z Holtą jest o tyle inna niż ta z Trofimowem, że jednak Norweg stał się Polakiem w wieku dojrzałym. Nam brakowało tego jednego, mocnego zawodnika do kadry i oto trafiła się okazja, z której skorzystaliśmy. Nie kładliśmy jednak żadnych środków, żeby tego Norwega wyszkolić, nie odbyło się to kosztem młodzieży.

Oczywiście moje uwagi to wyłącznie jakiś tam głos w dyskusji, bo Unia jest prywatnym klubem i ma prawo robić co tylko chce. Nikt bogatemu nie zabroni, choć raz jeszcze powtórzę, że ja bym wolał, żeby tak mocno ośrodek szkoleniowy inaczej lokował środki.

Leave a Reply